Wzrost pary NZD/JPY w ostatnim czasie można odebrać jako przejaw siły popytu, ale warto na tą sytuację spojrzeć z dystansu. Gdy zobaczymy, jak to wygląda z punktu widzenia długoterminowego wykresu dziennego wnioski już nie są tak optymistyczne.

wykres nzdjpy
Źródło: Admiral Markets MT5, NZD/JPY wykres dzienny od 8 czerwca 2015 do 13 września 2019. Uwaga: wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych w przyszłości.

Od dokładnie dwóch lat relacja wartości dolara nowozelandzkiego do japońskiego jena utrzymuje tendencję spadkową. W tym czasie para zdołała zjechać z okolicy 83 jenów do 66 jenów. Na takim tle ostatni podskok ceny do 69 jenów nie jawi się zbyt mocno. Szczególnie, że w trakcie wspomnianej tendencji spadkowej doszło właśnie do zejścia pod poziom 69 jenów. To wsparcie, które było wyznaczone dołkiem z 24 czerwca 2016 (wynik głosowania w sprawie Brexitu i zamieszanie nim wywołane na rynkach walutowych) oraz dołkiem z początku bieżącego roku, gdy przy niskiej płynności szarpnięto notowaniami jena i dolara australijskiego. Niedawno wycena znalazła się poniżej tych dołków, a aktualne odbicie na razie można traktować jako ruch powrotny do przełamanego wsparcia, czyli retest. Wynik retestu jeszcze nie jest znany. Dalsza zwyżka uprawniałaby do umiarkowanego optymizmu, ale na razie powinien być on ograniczany.

Na wykresie zaznaczono kanał spadkowy, który dla obozu byków jest argumentem za tym, by jednak rozważyć możliwość dalszej zwyżki. Przebieg kanału jest dość klarowny, a więc niedawne odbicie od jego dolnego ograniczenia faktycznie można odbierać pozytywnie. Niemniej pamiętajmy, że jest to kanał spadkowy, a więc zachowanie ceny w obrębie dolnego ograniczenia jest mniej istotne, w porównaniu z tym, co dzieje się z ceną przy ograniczeniu górnym. W trendzie spadkowym, zawsze linia oparta o szczyty będzie ważniejsza. W związku z tym samo odbicie od ograniczenia kanału nie zmienia kierunku trendu głównego, ale może sugerować rozpoczęcie fazy zbliżania się do górnego ograniczenia. Warunkiem poważniejszego zainteresowania się scenariuszem wzrostu (który łatwy nie będzie zważywszy na oczekiwania co do kolejnych obniżek stóp procentowych w Nowe Zelandii) będzie wyraźne wyjście nad poziom 69 i utrzymanie się tej bariery jak wsparcia.

Kamil Jaros

Sprawdź możliwości handlu u wielokrotnie nagradzanego brokera. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Powyższa treść ma wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treść ta sporządzona została rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Portal www.tradersarea.pl oraz dostawca treści nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o udostępnione na stronie www.tradersarea.pl treści.

PODZIEL SIĘ
Kamil Jaros
Główny Analityk w Admiral Markets Polska. Doradca inwestycyjny na rynkach opcji, futures i Forex w USA (CTA). Wieloletni analityk rynków lewarowanych (futures, Forex i CFD) w Polsce. Publikował na łamach Parkietu, Rzeczpospolitej i Forbesa. Entuzjasta mechanicznych strategii inwestycyjnych.