Wśród niektórych inwestorów stwierdzenie to może być niezbyt popularne, ale nie ulega wątpliwości, że analiza spółek to nie tylko analiza techniczna, a wręcz przeciwnie. Podstawą wyceny spółek jest analiza fundamentalna – sprawa dużo trudniejsza, mozolniejsza, bardziej skomplikowana i niemal zawsze wykonywana przez osoby, które inwestycjami i analizami zajmują się zawodowo – poważnych inwestorów giełdowych, maklerów, doradców inwestycyjnych.

Analiza fundamentalna wymaga potężnej dawki teoretycznej wiedzy, a najłatwiejszym sposobem na jej zdobycie są studia z zakresu finansów i staż pracy w instytucji finansowej – najlepiej w domu maklerskim lub funduszu inwestycyjnym (Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych, Otwartym Funduszu Emerytalnym, funduszu Venture Capital / Private Equity itp.). Na szczęście analizy fundamentalnej można także nauczyć się samemu, jednak taki proces jest nieco trudniejszy – podobnie jak w przypadku nauki języków obcych, łatwiej języka nauczyć się w szkole językowej, a następnie szlifować go w środowisku korzystającym z tego języka, niż samemu nauczyć się go w domowym zaciszu.

Istnieje wiele różnych modeli wyceny spółek giełdowych i spółek na giełdzie nienotowanych. Wycena tych drugich jest z definicji trudniejsza, ponieważ dostęp do ich danych finansowych jest ograniczony, a oprócz tego trudniej porównać je do całego segmentu rynku. Na szczęście, o ile nie reprezentujesz funduszu inwestycyjnego, raczej spółkami niepublicznym zajmować się nie będziesz musiał.

Nie można stwierdzić, że któryś model wyceny jest lepszy od innego. Są po prostu inne – wykonuje się je w różnym celu, za pomocą różnych narzędzi. Podstawowe modele wyceny to wycena na podstawie wartości księgowej, wycena za pomocą zdyskontowanych przepływów pieniężnych, wycena porównawcza oraz wycena opcji rzeczywistych.

W kontekście różnych wycen do różnych celów można podać wiele przykładów – jeżeli chcemy kupić jakieś przedsiębiorstwo, aby je podzielić i sprzedać w kawałkach (niczym Gordon Gekko linie lotnicze Blue Star w filmie Wall Street), spółki nie będziemy wyceniać raczej za pomocą zdyskontowanych przepływów pieniężnych, ponieważ nie interesuje nas ile ona zarabiała – chcemy wiedzieć za ile możemy ją sprzedać w częściach, czyli jaka jest jej wartość księgowa (oczywiście w uproszczeniu).

Podobnie nie wykonamy analizy porównawczej dla spółki, która jest jednym przedsiębiorstwem o danym profilu działalności na całym rynku, ponieważ nie będziemy mieli do czego jej porównać. Nie zrobimy także wyceny za pomocą zdyskontowanych przepływów pieniężnych istniejącego od niedawna startup’u, ponieważ przedsiębiorstwo to praktycznie nie generuje dodatnich przepływów pieniężnych, a jedynie przynosi straty, co oznacza, że mimo potencjału godnego UBER’a, z naszej wyceny wynikłoby, że startup ten jest bezwartościowy.

Wartość takiego przedsiębiorstwa tworzą szanse, jakie przed nim stoją i dlatego w tym przypadku najlepszym wyjściem będzie wycena z pomocą opcji rzeczywistych, która uwzględni zarówno prawdopodobieństwo zrealizowania się planów założycieli startup’u, jak i pieniądze, jakie realizacja tych planów ma szanse wygenerować.


EkonomistaEkonomista radzi:

Przez większość czasu, rynkowe wyceny spółek giełdowych są przeszacowane lub niedoszacowane w porównaniu do ich fundamentalnych podstaw. Sprawdź aktualne wyceny spółek z USA i UE i przekonaj się, w której części cyklu koniunkturalnego aktualnie się znajdujemy. Otwórz bezpłatne demo i sprawdź!


  • Wycena na podstawie wartości księgowej – strona 2
  • Wycena za pomocą zdyskontowanych przepływów pieniężnych DCF – strona 3
  • Wycena porównawcza – strona 4
  • Wycena opcji rzeczywistych – strona 5

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO