Rachunek na Start

Chcesz inwestować i spekulować tylko z jednego powodu – dla pieniędzy – a to oznacza, że musisz zatopić się w rynku, aby móc funkcjonować w tym wyjątkowo chciwym miejscu. Dobrze będzie jeśli poczujesz klimat rynku, z którym chcesz związać swoją przyszłość i od którego swoją przyszłość uzależniasz. Mając na uwadze, że nauka to nie tylko książki, artykuły i szkolenia przygotowałem dla Ciebie zestawienie filmów, które pomogą Ci zrozumieć funkcjonowanie rynku finansowego, przekażą Ci kilka istotnych ostrzeżeń dotyczących inwestycji oraz pozwolą Ci zaobserwować różne rodzaje błędów popełnianych zarówno przez początkujących jak i zaawansowanych inwestorów oraz efekty popełnionych przez nich błędów. Jako, że pieniądze są tematem bardzo chwytliwym, mogę dziś z całą odpowiedzialnością za swoje słowa powiedzieć, że w kwestii filmów o pieniądzach Hollywood nie zawiodło. Amerykanie przygotowali wiele produkcji dotyczących inwestowania i inwestorów, ale nie tylko amerykańskie filmy znajdują się w naszym zestawieniu.

Oglądanie filmów o tematyce finansowej i giełdowej to prawdopodobnie najprzyjemniejsza, a na pewno najbardziej przystępna forma nauki mechanizmów związanych z inwestycjami. Obejrzenie wszystkich filmów związanych z tematyką finansową zajmie Ci trochę czasu, niemniej jednak nie będzie to czas stracony. Pamiętaj jednak, że obejrzenie kilku filmów nie pozwoli Ci posiąść wiedzy wystarczającej do rozpoczęcia handlu na rynku finansowym oraz nie pomoże Ci w zdobyciu doświadczenia. To musisz zdobyć sam, na podstawie własnych doświadczeń.

Sprawdź teraz listę filmów o tematyce giełdowej i okołofinansowej wraz z moimi subiektywnymi opiniami. Warto mieć na uwadze, że w niektórych filmach giełda odgrywa główną rolę, a w innych jest jedynie tłem dla akcji filmu. Ponadto ostrzegam przed ewentualnymi spoilerami.

Wall Street (Wall Street, 1987)

Styl starego Wall Street – notowania z dokładnością do 1/8 dolara, zlecenia przyjmowane przez telefon, tłumy na parkiecie nowojorskiej giełdy i maklerzy w czerwonych szelkach. Te czasy już dawno minęły, ale mimo to zawsze właśnie w ten sposób będziemy widzieć giełdę. Obraz ten jest kwintesencją rynków giełdowych, dlatego właśnie od niego zaczynamy nasze zastawienie. Film Wall Street z 1987 roku w reżyserii Oliver’a Stone’a to absolutna klasyka filmowa w ujęciu całego kina, o kinie „giełdowym” nie wspominając. Film przedstawia historię Bud’a Fox’a, granego przez Charliego Sheen’a młodego maklera giełdowego, który zostaje współpracownikiem słynnego, bajecznie bogatego i bezwzględnego rekina giełdowego – Gordona Gekko, granego przez fenomenalnego Michaela Douglasa (za tę rolę otrzymał Oscara).

Film, który w zamiarze jego twórców miał być przestrogą dla młodych finansistów stał się ucieleśnieniem ich marzeń, z czym Oliver Stone, podobno, nigdy się nie pogodził. Gordon Gekko – wpływowy, „niezatapialny” otoczony przepychem i pięknymi kobietami w swoim domu na plaży działa na wyobraźnię każdego, nie tylko tych, którzy marzą o finansowej karierze. I trudno kogokolwiek za to winić. Gordon Gekko jest jednym z tych czarnych charakterów, którym każdy chciałby być, i któremu każdy kibicuje. Wall Street pokazuje chciwą stronę tej branży – stronę, w której zysk ceni się ponad wszystko.

„Sęk tym drodzy Państwo, że chciwość jest dobra. Chciwość jest w porządku. Chciwość się sprawdza. Chciwość oczyszcza, dociera do sedna i uosabia ducha ewolucji. Chciwość wszelkiego rodzaju: życia, pieniędzy, miłości, wiedzy wskazywała ludzkości drogę do góry. Zapamiętajcie moje słowa. Chciwość nie tylko uratuje papiernie Tedlar, ale także tę źle zarządzaną firmę zwaną Stanami Zjednoczonymi.” – subiektywnie, to mój filmowy cytat wszechczasów.