Każdy początkujący inwestor zadaje sobie bardzo ogólne pytanie, które zwykle brzmi następująco: „jak zarabiać na giełdzie”, czy „jak zarabiać na Forex?”, ewentualnie „jak zarabiać na kontraktach?” Ciężko jest na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Zarabianie na rynkach finansowych nie jest łatwe, ale jest w zasięgu większości ludzi. Ważne jest żeby zwracać uwagę na kilka ważnych kwestii, które mogą znacząco zwiększyć szanse na zebranie z rynku pierwszych zysków. Z tego artykułu wyciągniesz kilka wskazówek, które, mam nadzieję, pomogą Ci w postawieniu pierwszych kroków w świecie inwestycji i przybliżą Cię do sformułowania Twojej własnej odpowiedzi na pytanie: „jak zarabiać na rynku?”.

Miej świadomość, że poniższa lista jest w większym stopniu przekrojem doświadczeń inwestorów, którzy pierwsze kroki na rynku mają za sobą, niż dokładną listą wytycznych, które miałyby sprawić, że z dnia na dzień staniesz się profesjonalnym inwestorem. Wszystko wymaga czasu i nie należy się za bardzo spieszyć. Tutaj nie ma drogi na skróty, jest za to bardzo dużo ciężkiej pracy, na którą musisz być przygotowany. Zyski nie przychodzą za darmo, jednak rynek potrafi wynagrodzić za wytrwałość. Dobrze, że chcesz się w tym kierunku rozwijać – świat inwestycji może być dla Ciebie przepustką do życia wolnego od sztywnych godzin pracy, szefa i funkcjonowania „od pierwszego do pierwszego”. Pamiętaj jednak, że droga do takiego lepszego życia jest bardzo długa i bardzo kręta, a Ty powinieneś skupić się na razie na samym jej początku. Na wielkie plany przyjdzie czas dopiero wtedy, gdy nauczysz się inwestować. Teraz skupmy się na fundamentach, które są równie ważne. Życzę CI udanej lektury.

Najważniejsze jest przygotowanie

Do inwestowania musisz się odpowiednio przygotować. Nie wystarczy założenie rachunku, wpłata pierwszego depozytu i granie pierwszej pozycji jaka wpadnie nam do głowy. Takie działanie doprowadzi jedynie do strat, które później mogą być naprawdę trudne do odrobienia. Zacznij od zbudowania solidnych podstaw merytorycznych. Polecam wszelkiego rodzaju darmowe szkolenia, filmy dostępne na kanałach video dotyczących inwestowania, artykuły o tematyce inwestycyjnej oraz, standardowo, pozycje książkowe. Jeśli chodzi o te ostatnie, to zachęcam Cię do zainteresowania się tym artykułem, w którym znajdziesz subiektywną listę najlepszych książek dotyczących inwestowania na rynkach finansowych. Mając takie podstawy teoretyczne powinieneś skorzystać także z rachunków demonstracyjnych, które pomogą obyć się z rzeczywistym rynkiem bez ryzykowania prawdziwego kapitału – na rachunkach takich możesz obracać wirtualnym kapitałem na bazie rzeczywistych notowań (więcej o rachunkach demo przeczytasz tutaj).

Na bazie zdobytej wiedzy, po tym jak nauczysz się korzystać z rachunku inwestycyjnego, powinieneś stworzyć swoją własną strategię inwestycyjną. Nie będę w tym miejscu pisał o niej szczególnie dużo, ponieważ więcej na temat strategii i jej budowy możesz przeczytać tutaj. Ważne jest, bardzo mocno to podkreślam, aby Twoja strategia inwestycyjna, szczególnie ta pierwsza, nie pozostawiała Ci pola wyboru – powinna być bardzo dokładna, ponieważ w stresie związanym z pierwszymi inwestycjami będzie ciężko podjąć Ci odpowiednią decyzję – każdy szczegół Twojego tradingu ma być z góry zaplanowany. Jeśli przygotujesz się do inwestowania w taki właśnie sposób, zdecydowanie zwiększysz swoje szanse na zarobienie pierwszych pieniędzy na rynkach finansowych. Musisz być bardzo silny merytorycznie oraz musisz mieć bardzo dokładnie wyznaczone zasady, na podstawie których inwestować będziesz na rynku swoje ciężko zarobione pieniądze. Czy już wiesz jak zarabiać na giełdzie?

Ważne są oczekiwania

Jeśli chcesz zarabiać na giełdzie i Forex musisz mieć realne oczekiwania. Zapomnij o stopie zwrotu w wysokości 100% tygodniowo. Jest ona osiągalna, nie twierdzę, że nie, ale wymaga ona podjęcia tak dużego ryzyka, że w długim terminie nie ma szans na utrzymanie się na rynku – ryzyko to prędzej czy później (choć raczej prędzej) się zmaterializuje. Twoim celem na początku drogi inwestycyjnej powinno być nietracenie zainwestowanego kapitału. Jeśli będziesz na tyle dobry, że rynek nie zdoła wyrwać Ci pieniędzy z garści, to możesz zacząć myśleć o stopach zwrotu. Oczywiście im wyższe ryzyko, tym wyższa oczekiwana stopa zwrotu, jednak na początku nie powinieneś mierzyć w większe zyski niż 2-3% w skali miesiąca (na Forex może 5% – to byłby dokonały wynik).

Pamiętaj, aby swoją stopę zwrotu zawsze mierzyć procentowo, a nie nominalnie – na początku masz przede wszystkim dużo się nauczyć, dlatego nie powinieneś inwestować dużego kapitału, co z kolei doprowadzi do tego, że Twoje kilka procent zysku miesięcznie przełoży się na zarobek, który wystarczy Ci najwyżej na dużą pizzę i czteropak piwa. Może to być dość demotywujące, jednak na początku chodzi właśnie o to, żeby nauczyć się inwestować oraz sprawdzić, czy jesteśmy w stanie regularnie generować zadowalającą stopę zwrotu w ujęciu procentowym. Inaczej nie dowiesz się, jak zarobić na giełdzie. Nastawienie na zbyt duże zyski na początku kariery inwestycyjnej prowadzić będzie do desperackich prób zrobienia „złotego trejdu”, zbyt dużego lewarowania pozycji, a co za tym idzie do podejmowania zbyt dużego ryzyka, co po pewnym czasie się bezlitośnie zemści.

Systematyczność ponad wszystko

Systematyczność jest ważna w każdej dziedzinie życia. Jest ona ważna również w inwestowaniu. Przede wszystkim musisz systematycznie zdobywać wiedzę – przeczytanie kilku stron książki w trakcie robienia jeszcze czegoś innego nie uczyni z Ciebie inwestora. Regularność jest w nauce bardzo ważna, ponieważ pozwala ugruntować zdobytą wiedzę. Jeszcze ważniejsza jest systematyczność w tradingu. Powinieneś umieć trzymać się ustalonych w strategii inwestycyjnej zasad. Chodzi tutaj również o godziny handlu. Trading jest jak praca i powinieneś umieć wyznaczyć sobie czas, który na trading poświęcasz. Musisz systematycznie analizować rynek i, przede wszystkim, systematycznie generować stopę zwrotu. Handlowanie od czasu do czasu nie przyniesie odpowiednich efektów – aby zarabiać na rynkach finansowych nie możesz pod żadnym pozorem wypadać z inwestycyjnego rytmu. Musisz trzymać rękę na pulsie, ponieważ nieprzypilnowanie rynku może doprowadzić zarówno do strat, jak i do utraty potencjalnych zysków z setup’ów, których przez swój brak systematyczności nie wyłapałeś, co przełożyć się może na skuteczność Twojej strategii inwestycyjnej, a już z całą pewnością na jej statystykę skuteczności.

Systematyczne podejście do rynków finansowych jest podejściem jedynym słusznym. Świadczy o profesjonalizmie inwestora, a profesjonalne podejście do inwestowania jest kluczowe dla Twojej dalszej kariery inwestycyjnej. Jeśli nie planujesz, czy to z braku chęci, czy to z braku takiej możliwości, systematycznego podejścia do rynków finansowych, to z miejsca powinieneś porzucić plany z nimi związane, ponieważ sukcesu i tak nie odniesiesz, więc szkoda, abyś dodatkowo marnował na cały ten temat swój cenny czas – lepiej poświęć go rodzinie lub pracy zawodowej.

Inwestycje to nie hazard

W inwestowaniu nie ma czegoś takiego i nigdy być nie może, że się uda albo, że się nie uda. Tutaj nie ma stawiania na czarne i czerwone i liczenia na szczęście. Każda Twoja otwarta pozycja musi być poparta dogłębną analizą przeprowadzoną w oparciu o ustaloną strategię inwestycyjną. Jeśli nie jesteś pewien jakiejś transakcji, to po prostu jej nie przeprowadzaj. Nie graj na oślep, a jeśli liczysz na szczęście to wiedz, że w bardzo krótkim czasie okaże się, że tego szczęścia będzie Ci brakować. W tradingu nie ma miejsca na niedomówienia, musisz być zdecydowany, a swój los musisz trzymać w rękach. W sumie z inwestowaniem jest jak z pokerem – większość ludzi uważa, że cały osiągnięty wynik jest pochodną sprzyjającego szczęścia lub jego braku, ale Ci, którzy na co dzień się tym zajmują, doskonale wiedzą, że wynik zależy od umiejętności i doświadczenia gracza, matematyki, strategii i rachunku prawdopodobieństwa. Trading jest pod tym względem bardzo podobny do pokera, ale trzeba zaznaczyć, że poker nie jest grą hazardową.

Jeśli do inwestowania masz zamiar podchodzić jak typowy hazardzista, to odpuść sobie dalszą część tej publikacji oraz w ogóle daj sobie spokój z nauką inwestowania na wszelkich rynkach finansowych – uprawiając hazard na rynku żadna wiedza nie pomoże Ci w uchronieniu się przed wysokimi stratami. Do inwestowania trzeba podchodzić możliwie racjonalnie, w sposób bardzo wyrachowany. W innym przypadku skazujemy się na porażkę i straty.

Zarządzanie ryzykiem jest kluczem do sukcesu

Zarządzanie ryzykiem. Słyszałeś już o nim? Jeśli tak, to bardzo dobrze, a jeśli nie, to szybko musisz nadrobić zaległości. Słyszeć to jednak za mało. Zarządzać ryzykiem trzeba potrafić. Nie jest to łatwa rzecz, ale jest to rzecz będąca kluczem do sukcesu. Jeśli już inwestowałeś na rynku to zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wystarczy jedynie mieć rację co do przyszłego kierunku ruchu ceny danego instrumentu finansowego. Trzeba jeszcze umiejętnie zarządzać posiadanym kapitałem, ryzykować nie więcej niż założyliśmy w naszej strategii inwestycyjnej. W przeciwnym wypadku musiałbyś mieć 100% skuteczności, aby nie stracić pieniędzy. Taka skuteczność jest absolutnie nieosiągalna – jeśli jakiś trader mówi, że nigdy się nie myli, to z całą pewnością albo kłamie albo wcale nie inwestuje. Jeśli będziesz dobrym traderem to jest szansa, że osiągniesz 50 do 60 procent skuteczności. Jeśli będziesz odpowiednio zarządzał kapitałem to taki procent w zupełności wystarczy Ci do generowania regularnych zysków z inwestycji.

Przede wszystkim nie powinieneś ryzykować zbyt dużej ilości zainwestowanego kapitału. Mowa tu o całym kapitale, który przeznaczyłeś na trading. Jeśli chodzi o giełdę to fundusze inwestycyjne zwykle nie inwestują w pojedynczą spółkę więcej niż 4% posiadanego kapitału. Ty, jako drobny inwestor, możesz inwestować więcej, jednak przydałoby się, aby w Twoim koszyku znalazło się choć 5 do 8 różnych spółek. Na Forex jest jednak zupełnie inaczej, tak samo z resztą jak na innych instrumentach pochodnych. Nie powinieneś ryzykować w pojedynczej transakcji więcej niż 2, maksymalnie do 3 procent kapitału. Wyższe zaangażowanie to hazard a nie inwestycje. Wielu początkującym inwestorom wydaje się jednak, że mowa tutaj o depozycie zabezpieczającym transakcję, który uzależniony jest od narzuconej przez brokera dźwigni finansowej. Otóż nie. Przez ryzykowany kapitał rozumiemy kapitał, który możemy maksymalnie stracić w naszej transakcji. Kapitał ten nie jest równy depozytowi zabezpieczającemu, a sumie jaką stracimy w momencie, kiedy aktywowane zostanie nasze zlecenie Stop loss. Przykładowo, mając na rachunku 10 tysięcy złotych, w jednej transakcji nie powinniśmy ryzykować więcej, niż 200 – 300 zł. To oznacza, że nasz Stop loss musi być ustawiony w takiej odległości od miejsca zawarcia transakcji, żeby jego aktywacja zaksięgowała taką właśnie stratę. Trzeba wziąć pod uwagę wielkość transakcji, zmienność oraz sytuację na wykresie, tak aby wszystko do siebie pasowało. Przykładowo, w przypadku, kiedy otworzymy transakcje na parze EUR/PLN, czyli euro i polskiego złotego i będzie to transakcja o wielkości 0,1 lota (10 tysięcy jednostek waluty bazowej, czyli 10 tysięcy euro) to jeden pips (czwarte miejsce po przecinku w notowaniach) warty będzie 1 złoty. Jeśli chcemy zaryzykować maksymalnie 200 zł to nasze zlecenie zabezpieczające powinno znajdować się w odległości 200 pipsów od miejsca zawarcia transakcji, czyli w odległości 2 groszy – na przykład otwierając pozycje długą po cenie 4,3000, nasz Stop loss powinien znajdować się na poziomie 4,2800. Pamiętaj jednak, że wszystko musi być dostosowane do sytuacji na wykresie. Jeśli według Twojej analizy Stop loss powinien znajdować się dwa razy dalej, czyli na poziomie 4,2600, to zamiast otwierać pozycję o wielkości 0,1 lota otwórz 0,05 lota – ryzykować będziesz nadal 200 zł, a wszystko będzie zgodne z Twoją strategią inwestycyjną.

Pamiętaj jednak, że może zdarzyć się sytuacja, w której Twoje zlecenie zabezpieczające nie zostanie aktywowane po deklarowanej przez Ciebie cenie – taka rzecz może mieć miejsce w przypadku luk cenowych wynikających z różnicy w cenie zamknięcia dnia i otwarcia dnia kolejnego (przede wszystkim po weekendzie) lub w przypadku braku płynności w trakcie notowań (takie sytuacje, jak ta druga, zdarzają się jednak na popularniejszych parach walutowych bardzo rzadko). Pozostaje jeszcze kwestia zlecenia Take profit. Podstawowe zasady zarządzania ryzykiem nakazują, aby zlecenie Take profit znajdowało się co najmniej dwa razy dalej od zlecenia Stop loss. Dzięki temu na każdej transakcji zyskownej zarabiać możemy dwa razy więcej niż tracimy na transakcji stratnej. Wówczas, aby wyjść „na zero” wystarczy, abyśmy zawierali trafne transakcje tylko w 1/3 przypadków. Brzmi dobrze, prawda?

Strategia małych kroków

Pewnie zastanawiasz się o co tutaj chodzi. Otóż, o wszystko. Do tradingu powinieneś podchodzić możliwe spokojnie i z dystansem. Nie powinieneś rzucać się na głęboką wodę, podejmować pochopnych decyzji i po prostu się spieszyć. Najpierw odpowiednio się wyedukuj, nie wyrzucaj w błoto swoich funduszy. Zdaję sobie sprawę z tego, że chciałbyś jak najszybciej podnosić pieniądze z rynku, ale niestety pośpiech nie jest wskazany. Tyczy się to nie tylko pierwszego okresu Twojej inwestycyjnej kariery, czyli właśnie etapu nauki inwestowania. Powoli i dokładnie powinieneś także podchodzić do końcowego efektu tworzenia swojej strategii inwestycyjnej oraz jej testów na rachunku demonstracyjnej. Później z kolei powinieneś inwestować niewielkie kwoty, które pozwolą Ci obyć się z bardzo wymagającym rynkiem finansowym. Nie oczekuj dwucyfrowych stóp zwrotu w skali miesiąca. Handluj z nastawieniem, aby nie tracić pieniędzy. Kiedy zdobędziesz nieco doświadczenia będziesz mógł zacząć myśleć o zarabianiu. Najpierw jednego czy dwóch procent, a później być może pojawi się szansa osiągnięcia nieco większych stóp zwrotu.

Na rynkach finansowych nie można się „podpalać”, nie można się spieszyć, nie można uciekać od rzeczywistości. Najgorsze, co może zrobić początkujący inwestor, to pozwolić sobie na wielkie nadzieje. Nie obiecuj sobie zbyt wiele po swoich początkach – zwykle przypominają one chodzenie po polu minowym. Jednak kiedy już uda Ci się pokonać pierwsze przeciwności to będzie Ci tylko łatwiej. Musisz jednak mieć świadomość, że u każdego ten okres może trwać przez inny czas. Niektórzy są w stanie przejść przez podstawy i zdobyć pierwsze doświadczenie w kilka tygodni, a innym może zająć to kilka miesięcy, a nawet rok. Wszystko zależy od tego, jaki czas poświęcasz na naukę i trading. Im więcej dnia poświęcisz rynkowi, tym szybciej osiągniesz efekty. Nie ma jednak sensu siedzieć przy komputerze na okrągło – może być to męczące, zniechęcające i niezbyt efektywne. A efektywność na rynku jest kluczowa. Musisz efektywnie wykorzystać czas, który poświęcasz na inwestycje, a to przełoży się na efektywne wykorzystanie kapitału.

Pamiętaj jednak, że z jednej strony metoda małych kroków będzie doskonałym rozwiązaniem, ale z drugiej strony nie należy zbyt przesadzać – jeśli będziesz podchodził do rynku zbyt zachowawczo będziesz w nieskończoność handlował na rachunku demonstracyjnym i nigdy nie wykorzystasz swojej wiedzy, ani nie spieniężysz czasu, który poświęciłeś na naukę bardzo trudnej dyscypliny, jaką jest inwestowanie na rynkach finansowych. A przecież wszystko jest właśnie po to – aby zarabiać pieniądze, nikt nie robi tego dla samej przyjemności, choć oczywiście przyjemność również można z tej działalności czerpać. Powiem więcej – powinieneś czerpać przyjemność z tradingu, ponieważ inwestowanie „na siłę” nie doprowadzi Cię do niczego dobrego – trading musi być traktowany jak praca, ale każda praca wykonana jest lepiej, jeśli czerpie się z jej wykonywania prawdziwą przyjemność.

Teoria to nie wszystko

No właśnie. Niestety nie wystarczy przeczytać kilku książek i wziąć udział w kilku szkoleniach aby stać się zarabiającym traderem. Nie wystarczy nawet przeczytać wszystkich książek na temat inwestowania (choć powstało ich tak wiele, że nie jestem pewien, czy przeczytanie wszystkich jest w ogóle możliwe). Nie wystarczy też wzięcie udziału w 1000 szkoleń (również tych płatnych). Wiedza jest bardzo potrzebna, jest podstawą inwestowania na rynkach finansowych, jednak sama teoria nie wystarczy.

Równie ważna jak ona, a prawdopodobnie nawet ważniejsza, jest praktyka. Bardzo dużo praktyki. Jej nigdy za wiele. Kiedy zdobędziesz teoretyczne podstawy musisz dużo ćwiczyć na rachunku demonstracyjnym. Tak długo, aż nie zaczniesz regularnie pomnażać wirtualnych środków na podstawie dokładnie opisanej strategii inwestycyjnej. Kiedy już uda Ci się to zrobić musisz rozpocząć inwestowanie na rachunku rzeczywistym. Najpierw małe kwoty, później większe, wtedy oczywiście, kiedy będziesz na to gotowy. Musisz nabrać takiego doświadczenia, które pozwoli Ci nie tylko panować nad emocjami, ale w ogóle najlepiej przestać je odczuwać. Inwestowanie powinno być mechaniczne – wtedy jest zdecydowanie najłatwiejsze. Odpowiednia dawka praktyki powinna Ci na to pozwolić. Kilka miesięcy handlu na mikrolotach raczej nie pozwoli Ci dojść do takich efektów, ale pamiętaj, że wszystko przychodzi z czasem. Poza tym, myśląc o inwestowaniu, myślisz z pewnością o latach obracania kapitałem na rynku. Musisz się dużo nauczyć, ale najwięcej czasu zabierze Ci zbieranie bezcennego doświadczenia, którego nie zastąpi żadna książka, artykuł ani szkolenie. Doświadczenie musisz zdobyć całkiem sam, a wtedy posiądziesz wiedzę o tym, jak zarabiać na giełdzie i Forex.

Czy to wszystko jest w ogóle możliwe?

Pewnie zastanawiasz się, czy zarabianie na giełdzie i Forex jest w ogóle możliwe. Wiele mówi się o tym, że więcej inwestorów traci niż zarabia. Pytanie jednak, czy są to inwestorzy, czy hazardziści, którzy liczą na to, że może im się uda zarobić dużo w krótkim czasie. Większość osób, które tracą na rynkach są sami sobie winni. Taka jest brutalna prawda. Zarabianie na rynkach finansowych jest trudne, ale z całą pewnością możliwe. Ważne jest, abyś stosował się do zasad i wskazówek, o których mogłeś przeczytać w tym artykule.

Na tym rynku możesz zarobić, a po pewnym czasie nawet się dorobić, ale tak jak pisałem już wcześniej – na początku swojej inwestycyjnej kariery nie będzie Ci łatwo. Powiem więcej – będzie Ci bardzo trudno. Ważne jest, żeby pokonać te przeciwności, a na samym początku inwestowania możliwie ograniczać straty – zarówno te finansowe, jak i moralne. W momentach wątpliwości, które na pewno pojawią się na Twojej drodze, musisz przypomnieć sobie po co właściwie to robisz. Wszystko prowadzić ma do wyższego celu, jakim jest systematyczne zarabianie na rynku. Świadomość celu i tego, że cel ten jest osiągalny doda Ci z pewnością dużo siły.

A więc, jak zarabiać na giełdzie i Forex?

Zarabianie na rynku nie jest łatwe, ale stosowanie się do podstawowych zasad może bardzo mocno ograniczyć potencjalne straty. Do inwestowania musisz być przede wszystkim bardzo dobrze przygotowany zarówno z teoretycznego jak i praktycznego punktu widzenia. Najważniejszymi rzeczami w Twoich inwestycjach jest strategia inwestycyjna, która pozwoli podejmować Ci uzasadnione i racjonalne decyzje inwestycyjne oraz zarządzanie ryzykiem, które ma pomóc Ci optymalizować zyski i ograniczyć straty z każdej podjętej decyzji inwestycyjnej.

Pamiętaj, aby nie nastawiać się na zbyt wiele, ponieważ to przeszkodzi Ci w ustanawianiu realnych celów i ich systematycznym realizowaniu. Większość nowicjusz chce od razu wielokrotnie pomnożyć swój kapitał, ponieważ zakładają, że im to się uda, bo mają 50 procent szans. W zdecydowanej większości przypadków taki handel kończy się stratą całego zainwestowanego kapitału. Kluczem do sukcesu jej systematyczne podejście do tradingu i poświecenie setek, a nawet tysięcy godzin na zdobywaniu doświadczenia. Oprócz tego jednak trzeba umieć powiedzieć dość. Podobnie jak w pokerze, czasem trzeba spasować i odejść od stołu. Lepiej jest stracić inwestycyjną szansę niż zaryzykować zbyt wiele. Pamiętaj, że na rynku ciągle pojawiają się nowe szanse inwestycyjne, a jedna w tą czy w tą praktycznie niczego nie zmienia. Podejmowanie prób złapania wszystkiego, co jest do złapania do niczego dobrego nie doprowadzi – błędy będą powodować wzmożoną frustrację, a handel przestanie dawać Ci przyjemność. Powinieneś mieć wyznaczony czas, który poświęcasz na trading, tak jak masz wyznaczony czas, który poświęcasz na etatową pracę. Dzięki temu będziesz panował nad swoim czasem – zwróć na to uwagę, ponieważ w inwestycjach zarządzanie czasem jest równie ważne jak zarządzanie pieniędzmi – i czas i pieniądze są bowiem aktywem ograniczonym, więc ich racjonalne wykorzystanie jest jak najbardziej mile widziane.

Na koniec zapamiętaj – zarabianie na giełdzie i Forex jest możliwe i z cała pewnością Ty też możesz stać się zarabiającym traderem – musisz tylko się postarać.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO