Niegdyś rynek ropy naftowej był zarezerwowany dla potentatów naftowych i przedsiębiorstw przez nich kontrolowanych. Któż z nas nie słyszał o Johnie D. Rockefellerze i jego Standard Oil, czy późniejszej wszechwładzy kartelu naftowego OPEC (o którym więcej możesz przeczytać w tym artykule), a także o potężnych, kontrolowanych również przez rządy spółkach naftowych – Statoil, Rosnieft, Saudi Aramco i innych koncernach – Exxon Mobil, Chevron, Eni, BP, Royal Dutch Shell. To byli i wciąż są najwięksi gracze na rynku czarnego złota (nie licząc Rockefellerów, którzy ewakuowali się z tego rynku i ich Standard Oil, które zostało podzielone na mniejsze spółki, wśród których jest również Exxon i Chevron).

Na tym „czarnym” biznesie fortunę zbudował niejeden kraj – Arabia Saudyjska, Rosja, Chiny, USA i Kanada (choć te trzy ostatnie kraje są mocno zdywersyfikowane), Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran i Irak (jednak ich rozwój został zahamowany z różnych geopolitycznych względów), Brazylia, Meksyk, Kuwejt, czy w ostatnim czasie Azerbejdżan i wiele innych. Funkcjonowanie tak potężnych graczy nie oznacza jednak, że na zmianach cen ropy naftowej nie mogą zarabiać także inwestorzy indywidualni. Oczywiście nie zarobią oni na sprzedaży ropy naftowej, ponieważ nie maja do niej dostępu, ale mogą zarabiać spekulując na tym rynku za pomocą różnego rodzaju instrumentów finansowych. Praktycznie nie jest możliwe bezpośrednie inwestowanie w fizyczną ropę naftową, tak jak choćby w przypadku złota czy srebra, bowiem ropa naftowa jest zbyt tania w stosunku do swojej objętości – nie ma, krótko mówiąc, gdzie jej trzymać. Ceny ropy naftowej w szczytowym momencie osiągały wartość 160 dolarów za baryłkę, czyli mniej więcej dolara za litr paliwa. To oznacza, że w przypadku wzrostu cen paliwa (na historycznym szczycie) o 10% zarobić można było 10 centów za każdy posiadany litr paliwa, czyli w przypadku 1000 litrów, które zajęłyby w beczkach niewielki pokój, zysk wyniósłby 100 dolarów (abstrahując nawet od kosztów transakcyjnych, transportu i możliwości kupna i sprzedaży fizycznej ropy w hurcie w tak małych ilościach). To pokazuje, że inwestowanie w fizyczną ropę naftową z punktu widzenia inwestora indywidualnego jest niemożliwe, a nawet jeśli jakimś sposobem możliwe byłoby, to i tak inwestycja taka byłaby zupełnie nieopłacalna. W rozważaniach pozostaniemy więc przy instrumentach finansowych związanych z ropą naftową – z pomocą przychodzą tu certyfikaty FIZ, jednostki uczestnictwa FI, ETF-y, futures’y, opcje, czy kontrakty CFD. Najpierw jednak omówimy rodzaje ropy naftowej.

Podział i rodzaje ropy naftowej

Podstawowy podział ropy naftowej to podział ze względu na ciężar. Wyróżnia się ropę lekką (poniżej 825 kg/m³), średnią (od 825 kg/m³ do 875 kg/m³)oraz ciężką (powyżej 875 kg/m³). Ze względu na skład chemiczny wyróżniana jest ropa parafinowa, naftenowa, parafinowo – naftenowa, aromatyczna, parafinowo – naftenowo – aromatyczna oraz parafinowo – aromatyczna. Oprócz tego ropę naftową dzieli się na niskosiarkową (tak zwaną słodką) o zawartości siarki poniżej pół procenta oraz wysokosiarkową (tak zwaną kwaśną) o zawartości siarki powyżej pół procenta. Ze względu na zawartość parafiny wyróżnia się ropę niskoparafinową, parafinową i wysokoparafinową. Pierwsza nich krzepnie w temperaturze poniżej -16 stopni Celsjusza, druga krzepnie w temperaturze od -15 do +20 stopni Celsjusza, a trzecia krzepnie w temperaturze powyżej +20 stopni Celsjusza. Ostatnim podziałem jest podział ze względu na zawartość żywic: małożywiczna (zawartość żywic poniżej 17%), żywiczna (zawartość żywic od 18% do 35%) oraz wysokożywiczna (zawartość żywic powyżej 35%).

Na świecie wydobywa się setki gatunków ropy naftowej o najróżniejszych właściwościach, jednak cztery z nich są zdecydowanie najpopularniejsze na rynkach finansowych: WTI (West Texas Intermediate, znana również jako Texas Light Sweet), Brent, Ural (inaczej REBCO – Russian Export Blend Crude Oil) oraz ORB (OPEC Reference Basket).

WTI to ropa o gęstości około 827 kg/m³ i zawartości siarki na poziomie 0,24% – jest to ropa bardzo wysokiej jakości, z której uzyskuje się największą ilość benzyn i oleju napędowego. Brent to mieszanka ropy z 15 pól naftowych położonych na dnie Morza Północnego, jej gęstość oscyluje wokół 835 kg/m³, a zawartość siarki to 0,37%. Ural to ropa, która pompowana jest do polskich rafinerii z rosyjskich gazociągów, ciągnących się od zachodniej Syberii do Uralu. Jest to ropa niższej jakości – jej gęstość to nawet 865 kg/m³, zawartość siarki 1,8%, 6% parafin i pół procenta wody i zanieczyszczeń. ORB wyznacza z kolei średnią ważoną cen ropy sprzedawanej przez członków OPEC – w jego skład wchodzi algierska Saharan Blend, irańska Iran heavy, indonezyjska ropa Minas, iracka Basra light, kuwejcka Kuwait Export, libijska Es Sider, wenezuelska BCF 17, Murban ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, saudyjska Arab Light, katarska Qatar Marine oraz nigeryjska Bonny light.

ETF-y na ropę naftową

Jednym z najpopularniejszych sposobów na długoterminowe inwestowanie w ropę naftową za pomocą instrumentów finansowych jest kupno jednostek funduszy ETF (Exchange Traded Fund, o których więcej możesz przeczytać tutaj), których wartość śledzi notowania poszczególnych rodzajów ropy naftowej. Bardzo dużą zaletą inwestowania w ETF-y z ekspozycją na rynek ropy naftowej jest praktycznie nieograniczona płynność, ponieważ są one notowane na największych parkietach świata. Oprócz tego, inwestując w ETF-y możemy skorzystać z dźwigni finansowej, co pozwala na zdecydowanie mniejsze zaangażowanie kapitałowe. Największym minusem ETF-ów jest możliwość zarabiania jedynie na wzrostach (chyba, że będziemy zmieniać swoją pozycję ze zwykłych ETF-ów na odwrócone ETF-y, to jednak będzie wymagać większego zaangażowania). Niestety instrumenty ETF na ropę naftową nie są dostępne na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (na warszawskiej GPW znajdziemy jedynie ETF’y dostarczane przez luksemburskiego Lyxor’a na WIG 20, DAX oraz S&P 500). Można jednak skorzystać z tego, co oferują rynki zagraniczne, wykorzystując pośrednictwo polskich domów maklerskich – ciekawą ofertą pochwalić się może Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A., w którym otrzymamy dostęp do jednego z największych rynków ETF-ów na świecie – NYSE Arca.

Kontrakty terminowe i opcje na ropę naftową

Poza jednostkami funduszy ETF w handlu ropą naftową można także wykorzystać kontrakty terminowe oraz opcje na czarne złoto. Niestety jest to kolejny instrument, którego nie znajdziemy na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, choćbyśmy bardzo chcieli je znaleźć. Na szczęście giełda to nie tylko Warszawa (aż chciałoby się rzec, że przede wszystkim nie Warszawa), a opcje oraz kontrakty futures na ropę naftową można nabyć na innych giełdach, również za pośrednictwem polskich domów maklerskich.

Fundusze inwestycyjne z ekspozycją na ropę naftową

W ropę naftową (lub ewentualnie w ropę naftową i gaz ziemny) inwestować można za pomocą certyfikatów uczestnictwa w Funduszach Inwestycyjnych Zamkniętych (czyli FIZ) inwestujących w czarne złoto. Aby kupić certyfikaty na ropę trzeba rozejrzeć się za nimi w ofercie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych działających na polskim rynku, ale można je kupić wyłącznie za pośrednictwem giełdy. Należy jednak pamiętać, że inwestycje w FIZ-y obarczone są nieporównywalnie wyższą opłatą za zarządzanie niż inwestycje w ETF-y, a ponadto stawiają one przed inwestorem o wiele wyższe wymogi kapitałowe.

Kontrakty CFD na ropę naftową

Jeszcze jednym sposobem inwestowania w ropę naftową są niezwykle popularne i wyjątkowo łatwe w użyciu kontrakty CFD (Contract for Difference, o których więcej możesz przeczytać w artykule poświęconym CFD), których wartością bazową jest ropa naftowa (zwykle WTI lub Brent). Instrumenty te oferuje praktycznie każdy broker Forex. Najprawdopodobniej jest to najłatwiejsza, najszybsza i jedna z najtańszych pod względem prowizji i spreadów form spekulacji na ropie naftowej. Zaletą takiego rozwiązania są również bardzo niewielkie wymogi kapitałowe, bowiem kontrakty CFD są wysoko lewarowane (na polskim rynku nawet 1:100). W kontrakty CFD na czarne złoto można inwestować z taką samą łatwością jak w waluty, kontrakty na akcje, czy metale szlachetne. Warto jednak mieć na uwadze, że koszty inwestycji (prowizje, spready), wysokość dźwigni finansowej oraz płynność realizacji zleceń są znacznie zróżnicowane, a w związku z tym przed rozpoczęciem inwestycji należy przeanalizować oferty poszczególnych pośredników pod kątem kontraktów na ropę naftową.

Przyszłość ropy naftowej

W mojej (bardzo subiektywnej opinii), inwestowanie długoterminowe w ropę naftową to, mówiąc kolokwialnie, strzał w kolano. Ropa naftowa jest świetnym instrumentem do czystej spekulacji w krótkim czy średnim terminie, ale z pewnością nie do wieloletniego lokowania swojego kapitału. Rozwój rynku odnawialnych źródeł energii, coraz wyżej podkręcane normy ekologiczne i coraz to wyższe progi dotyczące emisji spalin, gazów cieplarnianych (i wszystkiego innego, co podgrzewa atmosferę i czym oddychamy w większych miastach), a także postęp na rynku samochodów elektrycznych i (w mojej opinii) zbliżająca się wielkimi krokami nowa elektryczna rewolucja to worek gwoździ do trumny ropy naftowej. Jeszcze dekadę, dwie dekady temu ludzie martwili się, że ropa się skończy i będzie problem, a teraz okazuje się, że ropa wcale się nie kończy, ale jej czas jak najbardziej. Choć 80–procentowy zjazd notowań ropy naftowej to oczywiście spekulacyjna przesada, to jednak kierunek ruchu jest zgodny z tym, co czeka ten rynek prawdopodobnie jeszcze w tym półwieczu. Bolesny koniec.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Szkolenia z ekspertami to najlepszy sposób, aby ugruntować swoją wiedzę o rynkach finansowych. Zapisz się na bezpłatne szkolenia już dziś!

BIORĘ UDZIAŁ W SZKOLENIACH

Inwestor
Posiada średnio- i długoterminowe nastawienie do inwestowania. Zawiera niewiele transakcji w miesiącu – często jedną lub nawet żadnej – w oczekiwaniu na realizację zakładanego scenariusza rynkowego. Decyzje inwestycyjne podejmuje na podstawie analizy fundamentalnej, natomiast sam moment wejścia i wyjścia z pozycji definiuje z wykorzystaniem narzędzi analizy technicznej. Inwestuje w wartość, nie interesuje go szum rynkowy na niskich interwałach czasowych.