Czytanie wykresów to podstawa inwestowania na rynkach finansowych. Bo w jaki sposób inwestować w jakikolwiek instrument finansowy jeśli nie mamy pojęcia o tym, jak w ostatnim czasie kształtowała się jego cena? Nie znając jej bliższej lub dalszej historii nie wiemy, czy obecna cena jest wysoka czy średnia – nie wiemy, ponieważ nie mamy żadnego punktu odniesienia. Z tego właśnie powodu musimy wiedzieć, jak czytać wykres, jak z niego korzystać i jak wyciągać z niego wnioski.

Czytanie wykresu jest rzeczą wyjątkowo złożoną i wymagającą niemałego doświadczenia. Wykres może prezentować się w naszych oczach różnie w zależności od tego, jaką strategię obraliśmy, w jakim horyzoncie czasowym inwestujemy i na jakim interwale operujemy. O tym jednak nieco później. Umiejętność czytania wykresów jest absolutną podstawą inwestowania na rynkach. Musisz to zapamiętać.

Jeżeli nie rozumiesz tego, co pokazuje wykres instrumentu – nie inwestuj, a zamiast tego wróć do nauki. W przeciwnym razie zamiast zarabiać będziesz jedynie pozbywał się swoich oszczędności – rynek wchłonie je błyskawicznie. Oczywiście sama umiejętność czytania wykresów nie pozwoli Ci zarabiać na rynku. Ważna jest również strategia, ilość poświęconego czasu, sposób zarządzania kapitałem i ryzykiem, umiejętność trzymania się ustalonych zasad i ogólna wytrzymałość psychiczna, która na rynkach finansowych jest wystawiana na szwank każdego dnia.

W tym artykule skupimy się jednak wyłącznie na umiejętności czytania wykresów i czynnikach jakie wpływają na to, czy dobrze to robimy. Nie zapominaj jednak, że teoria to jedno, a musisz jeszcze nabyć odpowiednią ilość praktyki. Najlepszym sposobem na zdobycie umiejętności praktycznych będzie wykorzystanie rachunku demonstracyjnego – więcej o tym, czy warto go używać i jak należy go używać możesz przeczytać w artykule, który dostępny jest tutaj. Przejdźmy jednak teraz do rzeczy, czyli do tego, jak czytać wykresy. Najpierw jednak powiemy sobie więcej o przygotowaniu wykresu.

Przygotowanie wykresów

Trudno pracować z czymś, czego się nie lubi. Z tego właśnie powodu trzeba przygotować sobie wykres w taki sposób, aby dobrze się z nim pracowało. Wbrew pozorom nie jest to sprawa tak oczywista jak się wydaje. Przede wszystkim kolorystyka – warto ustawić sobie wykres w odpowiednich kolorach, tak aby był on czytelny. Zdecydowana większość inwestorów korzysta z wykresów, na których świeca wzrostowa jest biała, a świeca spadkowa czarna lub z wykresów, gdzie świeca wzrostowa jest zielona, a świeca spadkowa czerwona. Takie wykresy są bardzo czytelne i wygodne – nieprzypadkowo korzysta z nich zdecydowana większość inwestorów.

Jest jeszcze kwestia ilości wykresów. Niektórzy inwestorzy preferują jednoczesne spoglądanie tylko na jeden wykres – patrzą na kolejne interwały z osobna i mogą pracować jedynie na jednym wykresie jednocześnie. Inni inwestorzy wolą spoglądać na kilka wykresów na raz i potrzebują do tego dwóch, czy nawet trzech monitorów. Ważne jest tylko to, jak Ci jest wygodniej i na jaki sprzęt możesz sobie pozwolić.

Oprócz tego ważny jest dobór „pomocy inwestycyjnych”, z których będziesz korzystać w trakcie analizowania wykresu. Mowa tu oczywiście o wskaźnikach, oscylatorach, liniach, kanałach i innych rozwiązaniach dostępnych dla inwestorów na wielu platformach inwestycyjnych. Oczywiście to, jakich dodatków użyjemy na wykresie zależy od naszej strategii inwestycyjnej. Ważne jest jednak, żeby nie narzucać ich na wykres zbyt wiele – doprowadzi to do niepotrzebnego szumu i bałaganu, który może będzie wyglądał „profesjonalnie”, ale raczej będzie mieć niewielką wartość analityczną.

Pamiętaj, że cena jest najważniejsza – lepiej żeby nie zginęła Ci na monitorze w gąszczu wskaźników, oscylatorów, średnich, trendów i innych technicznych rozwiązań. W tym przypadku mniej znaczy więcej. Zwróć uwagę, jak popularne są strategie inwestycyjne typu Price Action – opierają się one przede wszystkim na cenie, a nie na dziesiątkach wskaźników technicznych. Najważniejsze jednak jest to, aby wykres był dla Ciebie zrozumiały, czytelny i pomagał w realizacji Twojej strategii inwestycyjnej.

Interwały na wykresach

Interwał to w przypadku czytania wykresów kwestia kluczowa. Całkowicie inaczej prezentować się będzie sytuacja na wykresie jednodniowym, niż wykres, gdzie jedna świeca określać będzie okres na przykład 5 minut. Mówi się, że „punk widzenia zależy od punktu siedzenia”, w przypadku tradingu sposób patrzenia zależy od wysokości interwału. Inwestorzy maja bardzo wiele różnych rozwiązań dotyczących przechodzenia z interwału do interwału.

Ci grający średnio- czy długoterminowo często w ogóle nie patrzą na niskie interwały – schodzą najwyżej na świeczki czterogodzinowe. Ci grający krótkoterminowo korzystają jednak z większego arsenału interwałów – muszą korzystać z niskich interwałów, aby wiedzieć gdzie otworzyć i zamknąć pozycję oraz z wyższych interwałów, aby nie grać przeciwko trendowi. To wymaga dużo większej ilości pracy oraz o wiele większej uwagi. Zaletą analizy technicznej jest jednak to, że podobnie używa się jej na wysokich jak i na niskich interwałach – jest ona do siebie dość podobna, przez co „skakanie po interwałach” nie wymaga dużo większych zdolności analitycznych, a jedynie, tak jak już wspomniałem, większej ilości czasu.

Zwykle na platformach transakcyjnych oraz tych przeznaczonych wyłącznie do analizy technicznej dostępne są następujące interwały: tickowy, jednominutowy (M1), pięciominutowy (M5), piętnastominutowy (M15), trzydziestominutowy (M30), godzinowy (H1), czterogodzinowy (H4), jednodniowy (D1), tygodniowy (W1) i miesięczny (MN).

Jednominutowe oraz tickowe interwały używane są tylko przez skalperów – graczy zarabiających na bardzo wielu bardzo krótkich transakcjach. Dla traderów ultrakrótkoterminowych przeznaczone są także wykresy pięciominutowe. Krótkoterminowi graczy skupiają się zwykle na wykresach 15-minutowych, 30-minutowych oraz godzinowych. Średnioterminowi gracze korzystają przede wszystkim z wykresów czterogodzinowych oraz jednodniowych. Z kolei inwestorzy długoterminowi przede wszystkim korzystają z wykresów jednodniowych oraz tygodniowych, choć trzeba przyznać, że użycie wykresów tygodniowych to wyjątkowo duży konserwatyzm.

Tak czy inaczej z jakichkolwiek interwałów byś nie korzystał – jeśli korzystasz z więcej niż jednego, najlepszym rozwiązaniem będzie przechodzenie między interwałami metodą od ogółu do szczegółu, czyli od wyższych interwałów do niższych – przykładowo najpierw wykres jednodniowy, później wykres godzinowy, a na końcu wykres 15-minutowy. To bardzo częste rozwiązanie spotykane wśród inwestorów średnioterminowych. Potrzeba oczywiście sporego doświadczenia, aby móc z łatwością przemieszczać się pomiędzy kolejnymi interwałami, ale jest to umiejętność o niebagatelnym znaczeniu dla Twojego tradingu. Musisz więc koniecznie się tego nauczyć, a w przyszłości z całą pewnością zostanie to Ci wynagrodzone.

To jakich interwałów będziesz używać na co dzień zależy oczywiście od wybranej strategii inwestycyjnej. Pamiętaj o tym, że nie ma czegoś takiego jak „najlepszy interwał”. W sieci często można znaleźć pytania początkujących inwestorów o to, jaki interwał jest najlepszy do tradingu – to wszystko zależy tylko i wyłącznie od Twojej strategii. Jeśli potrafisz zarabiać na danym interwale to nie zmieniaj tego – nie zmienia się zwycięskiej strategii – taka zasada panuje w sporcie i taka sama zasada panuje też w tradingu. Trading to z resztą pewnego rodzaju sport.

Podsumowując, interwały to podstawa jeśli chodzi o czytanie wykresów cenowych. Umiejętne „przeskakiwanie” z interwału na interwał (zwykle z wyższego na niższy) to kluczowa tradingowa umiejętność. Nie zawsze jest co prawda ona konieczna, ponieważ grając w średnim czy długim terminie można zarabiać korzystając wyłącznie z jednego interwału, ale umiejętność tak jest z całą pewnością bardzo przydatna i musisz ją nabyć tak szybko jak tylko możesz.

Trend – od niego zacznij

Trend to największa siła na wykresie. Wie o tym doskonale praktycznie każdy inwestor, który spędził choć trochę czasu nad wykresami i wie jak czytać wykresy. Odpowiednie ich rozpoznawanie jest kluczowe dla zyskowności Twoich inwestycji. Trend może prezentować się różnie w zależności od… interwału. W tej samej chwili możemy widzieć trend wzrostowy i spadkowy na tym samym wykresie. Chodzi o to, że trendy funkcjonują w różnych terminach – w czasie trwania długoterminowego trendu wzrostowego może pojawić się krótkoterminowy trend spadkowy. W związku z tym na wysokim interwale widzieć będziemy trend wzrostowy, na którym wystąpiła najwyżej niewielka korekta, a na niskim interwale w tym samym czasie zobaczymy trend spadkowy. Nie ma lekko.

Musisz umieć oceniać kierunek trendu, jego siłę oraz miejsca, w których trend ten może zostać ewentualnie zatrzymany. Tak naprawdę cała analiza techniczna rozpoczyna się od analizy trendu. Wszystko inne robi się dopiero później. Siłę trendu pokazuje przede wszystkim jego nachylenie – im większe nachylenie względem osi x, czyli osi czasu, tym silniejszy trend. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Czytanie trendu to podstawa czytania wykresów. Także niezależnie od tego, czy jest inwestorem zupełnie początkującym, czy też inwestorem doświadczonym (choć jeśli jesteś doświadczony to już doskonale o tym wiesz) zaczynaj analizę wykresu od analizy trendu.

Trend jest Twoim przyjacielem („Trend is your friend” – to jedno z najbardziej popularnych powiedzeń wśród traderów na całym świecie), więc pamiętaj też, że nie ma większego sensu walka z nim. Mało który inwestor potrafi naprawdę regularnie zarabiać grając przeciwko trendowi. Gra z trendem jest zdecydowanie łatwiejsza, dlatego tak ważne jest, aby sprawdzać to, jaki panuje trend, zarówno w dłuższym jak i w krótszym terminie i grać w tę samą stronę, w którą podąża on sam. Walka z trendem jest jednym z największych błędów początkujących inwestorów, zarówno pod względem jego powtarzalności, jak i strat do których doprowadza. Lepiej uczyć się na błędach innych i nie tracić niepotrzebnie pieniędzy.


Analityk TechnicznyAnalityk Techniczny radzi:

Interwały M1, H1 czy D1, jak również świecie japońskie i wskaźniki analizy technicznej znajdziesz na platformie MetaTrader. Bezpłatne demo pozwoli Ci zapoznać się ze wszystkimi narzędziami dostępnymi na platformie MetaTrader, a wirtualne środki pozwolą sprawdzić ich funkcjonowanie w praktyce. Rachunek demo zarejestrujesz tutaj!


Świece japońskie – najbardziej sensowne rozwiązanie

Kolejna kwestia w aspekcie tego, jak czytać wykresy, to czytanie świec, które to są oczywiście jednym ze sposobów prezentowania wykresów cenowych. Dodajmy, że jest to sposób zdecydowanie najpopularniejszy. Nieprzypadkowo oczywiście – świece są bardzo czytelne i bardzo pomocne inwestorom. Prezentują cztery razy więcej informacji od wykresu liniowego, ponieważ wykres liniowy pokazuje nam wyłącznie ceny zamknięcia, a wykres świecowy pokazuje nie tylko cenę zamknięcia, ale także ceną otwarcia, cenę maksymalną oraz cenę minimalną.

Te same informacje pokazuje także wykres słupkowy, jednak w opinii mojej oraz zdecydowanej większości inwestorów jest on zdecydowanie mniej czytelny. Ogromna popularność wykresu świecowego nie jest przypadkowa, co powinno być wystarczającym powodem, abyś Ty również używał właśnie tego rodzaju wykresu. Oczywiście używanie wykresu świecowego nie sprawi od razu, że będziesz regularnie zarabiać na rynkach finansowych, ale z pewnością pomoże Ci w lepszym odczytywaniu sytuacji rynkowej.

Prawdę mówiąc nie znam nikogo, kto używałby wykresów innych niż świecowe i to niezależnie od tego na jakim rynku handluje i w jaki sposób to robi – czy jest skalperem na rynku Forex, średnioterminowym inwestorem handlującym na giełdzie towarowej, czy też graczem długoterminowym obracającym akcjami na rynku regulowanym. Wykresy świecowe „mają to coś”. Są rozwiązaniem idealnym, choć stosunkowo nowym na zachodzie, ponieważ funkcjonującym zaledwie kilka dekad. Wcześniej korzystano z wykresów świecowych wyłączone na dalekim wschodzie. Wymyślili je Japończycy, którzy podobno wykorzystywali je do obracania kontraktami na ryż (to wcale nie żart, podobno naprawdę tak było).

Podsumowując, analizując wykresy warto korzystać ze świec, nie tylko dlatego, że wszyscy ich używają, ale dlatego, że pokazują cztery ceny – cenę otwarcia, cenę zamknięcia, cenę minimalną i cenę maksymalną w każdym okresie (to oznacza, że mając włączony wykres z interwałem 5 – minutowym widzimy cenę otwarcia, cenę zamknięcia, cenę minimalną i cenę maksymalną z każdych kolejnych pięciu minut, a mając włączony wykres z interwałem jednodniowym widzimy cenę otwarcia, cenę zamknięcia, cenę minimalną i cenę maksymalną z każdego kolejnego dnia).

Wskaźniki i oscylatory – przydatne narzędzia czy szum na wykresie?

Kolejna rzecz jeśli chodzi o czytanie wykresów cenowych to wskaźniki i oscylatory. Nie są one co prawda bezpośrednią częścią wykresów, jednak pomagają w ich odczytywaniu – a przecież o tym właśnie jest ten artykuł – o tym „jak czytać wykresy”. Tak więc [glossary]wskaźniki AT i oscylatory to bardzo przydatne narzędzia analizy technicznej. Mają one bardzo różne zastosowania – od wskazywania siły panujące trendu, przez sygnalizację stref wyprzedania i wykupienia po generowanie konkretnych sygnałów transakcyjnych.

Część wskaźników i oscylatorów to narzędzia bardzo skomplikowane, inne są z kolei bardzo proste – liczą na przykład średnią z n liczby okresów. To jaki wskaźnik wykorzystujemy zależy przede wszystkim od wybranej strategii inwestycyjnej. Mogą to być wskaźniki najprostsze – jak wspomniane wcześniej średnie kroczące, mogą to być wskaźniki bardzo popularne, jak na przykład Moving Average Convergence Divergence (MACD), Relative Strength Index (RSI) czy Oscylator Stochstyczny (popularnie nazywany po prostu Stochastic’iem, a w skrócie SO, czyli Stochastic Oscillator). Mogą być to także wskaźniki spotykane rzadziej, jak wskaźniki Billa Williamsa (Alligator, Gator, Awesome Oscillator, Accelerator, Market Facilitation Index, Fractals) i bardziej skomplikowane, takie jak Ichimoku Kinko Hyo, Moving Average of Oscillator itd.

Część wskaźników i oscylatorów dostępnych w szerokim arsenale analizy technicznej rysuje się w okolicach wykresu cenowego, a część znajduje się na osobnym wykresie poniżej wykresu cenowego. Pomagają one w określaniu prawdopodobieństwa z jakim cena danego instrumentu może wzrosnąć czy spaść. Bardzo możliwe, że podobnie jak w przypadku interwałów zastanawiasz się, jakie wskaźniki i oscylatory będą dla Ciebie najlepsze. I tutaj niestety odpowiedź nie jest jednoznaczna – to zależy od tego jaką strategię obierzesz.

Nie ma złotego środka, „świętego Graala”, który pozwoliłby na zarabianie w każdym czasie i na każdym instrumencie. Wszystko zależy od indywidualnego wyboru, aktualnej sytuacji rynkowej (choćby dlatego, że część wskaźników i oscylatorów daje lepsze sygnały w silniejszych trendach, część w silnych trendach się zupełnie gubi, a niektóre wskaźniki i oscylatory najlepiej działają w dłuższych konsolidacjach). Tak więc sprawa jest złożona, ale warta uwagi.

Zdecydowana większość inwestorów korzysta ze wskaźników i/lub oscylatorów, aby zwiększyć swoje szanse na zarobienie większych pieniędzy. Choć, aby być sprawiedliwym, trzeba powiedzieć, że nie wszyscy inwestorzy z nich korzystają. Niejeden z nich wykorzystuje na przykład technikę Price Action, która nie uwzględnia praktycznie żadnych zaawansowanych pomocy technicznych – tak na prawdę opiera się jedynie na świecach oraz na wsparciach i oporach. Jednak większość inwestorów korzysta z mniej lub bardziej popularnych wskaźników i oscylatorów analizy technicznej, aby czerpać ze swojej działalności większe inwestycyjne zyski.

Korelacje pomiędzy wykresami

Kolejna ważna rzecz to korelacje pomiędzy wykresami. Należy pamiętać, że czytanie wykresu nie ogranicza się jedynie do sprawdzenia sytuacji na tym jednym wykresie. Warto brać również pod uwagę sytuację na innych wykresach, które mogą rzutować na interesujący nas instrument finansowy. Pamiętaj, że żaden instrument nie funkcjonuje w próżni, dlatego pod żadnym pozorem nie należy traktować instrumentu wybiórczo.

Na przykład wiadomo jest, że dolar amerykański jest wyraźnie ujemnie skorelowany z rynkiem towarowym ze względu na to, że globalnie towary (praktycznie wszystkie – od ropy, przez metale szlachetne – złoto, srebro, platyna itd. i metale przemysłowe – miedź, żelazo, cynk, aż po surowce energetyczne – gaz ziemny, węgiel i surowce spożywcze – ryż, sok pomarańczowy, cukier i inne) są kwotowane właśnie w dolarze amerykańskim. Innym przykładem są dolar amerykański oraz spółki z amerykańskiej giełdy, które zwykle (oczywiście uogólniając bo spółka spółce nie równa) poruszają się w tym samym kierunku.

Skorelowane ze sobą dodatnio są oczywiście także spółki z różnych krajów – przede wszystkim z gospodarek rozwiniętych. Łatwo jest dostrzec, że hossa i bessa są zjawiskami raczej globalnymi, a giełdy z zachodniej Europy, USA, Japonii i Australii są ze sobą silnie skorelowane. Tak więc czytanie wykresów to także spoglądanie na inne wykresy – wykresy instrumentów, które mogą mieć wpływ na analizowany przez nas instrument.

Korelacje pomiędzy instrumentami w kontekście wykresów oczywiście rozumiemy jako korelacje techniczne, ale warto mieć również na uwadze, że międzyrynkowy wpływ na sytuację mają także doniesienia makroekonomiczne. Przyznaję, że makroekonomia jest w tym miejscu nieco nie na temat, ale powinieneś wiedzieć, że doniesienia makroekonomiczne również wpływają na wykresy. Występuje tutaj jednak jeden poważny problem – nie zawsze wiadomo, czy dane informacje rynkowe są, czy też nie są zdyskontowane już w cenie widocznej na wykresie. W każdym razie nie masz prawa zapominać o międzyrynkowej analizie technicznej, ponieważ może kosztować Cię to naprawdę sporo rozczarowań, a co gorsze także wymiernych strat.

A więc, jak czytać wykresy?

Podsumowując, czytanie wykresów nie jest prostą sprawą. Tak naprawdę odpowiednia analiza zmiany ceny instrumentu to 1/4 sukcesu na rynkach finansowych. Oprócz tego istotna jest jeszcze strategia inwestycyjna, sposób zarządzania kapitałem oraz umiejętność trzymania się zasad. Te cztery elementy pozwalają zarabiać na rynkach finansowych. Jeśli choć jeden zawiedzie będziesz mieć poważny problem z zarobieniem na rynkach finansowych.

Wróćmy jednak do samej kwestii czytania wykresów cenowych. Aby robić to odpowiednio musisz przede wszystkim wykres sobie przygotować, ponieważ najlepiej pracuje się na rzeczach, które są dla nas czytelne. Poza tym musisz umieć skutecznie poruszać się po interwałach na wykresie cenowym.

Używanie wyłącznie niskich interwałów jest skuteczne tylko wśród bardzo doświadczonych skalperów. Inwestorzy mniej obeznani z rynkiem powinni raczej grać zgodnie z trendem, co wymaga sprawdzenia także wyższych interwałów. Umiejętność wnioskowania z różnych interwałów i opracowywania na ich podstawie spójnych wniosków jest bardzo istotne z punktu widzenia strategii inwestycyjnej. Zwykle stosuje się metodę przechodzenia od ogółu do szczegółu, która pozwala na systematyczne sprawdzenie coraz to krótszych trendów na rynku.

Pamiętaj, że bardzo często się zdarza, że trendy długo-, średnio- i krótkoterminowe nie zawsze są ze sobą kompatybilne. W związku z tym może się zdarzyć, że na przykład trend średnioterminowy będzie wzrostowy, a trendy długo- i krótkoterminowe będą spadkowe. Analiza takiego wykresu nie jest łatwa, aczkolwiek najważniejszy jest trend najwyższy – od niego wszystko się zaczyna i co do zasady, najbezpieczniej jest grać razem z nim. W takim przypadku trend średnioterminowy traktować będziemy jako korektę trendu spadkowego, a trend krótkoterminowy będzie mógł posłużyć nam do wyznaczenia odpowiedniego punktu wejścia w transakcję.

Skoro o trendach mowa, to jeszcze raz przypomnę: „Trend is your friend”. Trend jest Twoim przyjacielem! Wielkim błędem jest granie przeciwko rynkowi – udaje się to tylko najlepszym i nie jest to dobre rozwiązanie szczególnie na początku inwestycyjnej kariery.

Kolejna rzecz to czytanie świec. Niektórzy zwracają uwagę tylko na najbardziej charakterystyczne świece, takie jak młot, spadająca gwiazda, marubozu. Inni skupiają się na bardziej złożonych „figurach” świecowych, składających się z dwóch, trzech lub nawet pięciu świec wskazujących na wysokie prawdopodobieństwo wzrostu lub spadku ceny. W każdym razie wszyscy używają świec. Praktycznie żaden inwestor nie korzysta z wykresów liniowych – ponieważ przekazują one zbyt mało informacji, ani z wykresów słupkowych, które są bez wątpienia o wiele mniej czytelne od wykresów świecowych.

Pamiętaj, że ważne są wskaźniki i oscylatory – jest całe mnóstwo narzędzi analizy technicznej, które pomagają (oczywiście odpowiednio użyte) w określaniu prawdopodobieństwa kolejnego ruchu ceny w górę lub w dół. Umiejętne korzystanie ze wskaźników bardzo się przydaje, choć oczywiście jest wielu inwestorów, którzy odrzucają wskaźniki analizy technicznej uważając, że jedynie wprowadzają one niepotrzebny szum na wykres, a do zarabiania potrzebna jest jedynie cena.

Ostatnia rzecz o jakiej absolutnie nie można zapominać to korelacje pomiędzy wykresami. Trzeba pamiętać, tak jak już pisałem wyżej, że ani rynki ani instrumenty nie poruszają się w próżni. Mają one wpływ na siebie nawzajem, dlatego dobrze jest nie ograniczać swojego spojrzenia jedynie do jednego wykresu. Szersze spojrzenie na rynek jest bardzo ważne i przyniesie Ci wiele korzyści.

To oczywiście podstawy tego, jak czytać wykresy. Są to założenia teoretyczne. Oczywiście możesz teraz pomyśleć – „jasne, łatwo powiedzieć”. Zgadza się, jest to dość łatwe. Niemniej jednak jest to teoria, którą musisz zamienić w praktykę, aby nauczyć się regularnie zarabiać na rynkach finansowych.

Pamiętaj, że doświadczenie przychodzi z czasem i nie od razu będziesz umiał wcielić te zasady w życie. Ważne, żeby nie poddawać się na początku swojej drogi, tylko z tego powodu, że nie jest ona łatwa. Podstawową umiejętnością tradera jest umiejętność przezwyciężania problemów. Jeśli coś Ci się nie udaje to poświęć temu problemowi nieco więcej czasu, a jestem pewien, że sobie poradzisz. Pamiętaj tylko, aby nie rzucać się na głęboką wodę – najpierw zdobądź wiedzę, praktykuj na rachunku demonstracyjnym, a dopiero kiedy będziesz przekonany o swoich umiejętnościach zacznij inwestować rzeczywisty kapitał.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Szkolenia z ekspertami to najlepszy sposób, aby ugruntować swoją wiedzę o rynkach finansowych. Zapisz się na bezpłatne szkolenia już dziś!

BIORĘ UDZIAŁ W SZKOLENIACH