Rynki finansowe są współcześnie dostępne praktycznie dla każdego inwestora. Zezwolił na to zarówno postęp cywilizacyjny, jak też i technologiczny. Giełda Forex jest na wyciągnięcie ręki. Każdy w telefonie komórkowym, czy na tablecie może mieć zainstalowaną platformę transakcyjną, która zezwala na handlowanie w dosłownie każdym momencie dnia. Wystarczy jedynie naładowana bateria w urządzeniu oraz dostęp do Internetu.

W erze globalizacji i wszechobecnego Internetu, na każdym kroku jesteśmy atakowani, przez reklamy wszelakiej maści dostawców usług inwestycyjnych. Od brokerów, którym wydano licencje przez renomowane instytucje nadzoru, poprzez firmy zarejestrowane w „bananowych republikach”, praktycznie każdorazowe wpisanie w wyszukiwarce Google słów: inwestycje, trading, handel online, czy Forex, powoduje w pierwszej kolejności wysyp reklam o treści: „Inwestuj z wysoką dźwignią”, „Załóż rachunek i zarabiaj”, etc. Szukając odpowiedzi na pytania, jak inwestować na giełdzie, jak zarabiać na giełdzie, i którego dostawcę usług wybrać, na różnych forach internetowych, możemy znaleźć grupy zarówno wierne rynkowi Forex, jak też i rodzimej giełdzie, twierdząc że jest to jedyny sensowny wybór. Zastanawiając się, który wybór jest najroztropniejszy, należy zrozumieć podstawowe różnice pomiędzy rynkiem regulowanym i nieregulowanym, jak również funkcjonowanie samego rynku kapitałowego.

Giełda – jej założenia oraz podstawowe instrumenty

Budynek NYSE

Giełda to miejsce, w którym spotykają się dwie strony transakcji: kupujący i sprzedający. Każda ze stron jest chętna do dokonania transakcji, po jak najlepszej dla niej cenie, czyli jak najniższej dla kupujących i jak najwyższej dla sprzedających. By mogło dojść do zrealizowania jakiegokolwiek zlecenia, musi dojść do kompromisu pomiędzy dwoma stronami. W zależności od panującego trendu, wynikającego z oczekiwań względem cen w przyszłości, czasem „górą” będą kupujący, doprowadzając do realizacji zleceń po niższych cenach, a innym razem sprzedający, gdy transakcje są realizowane po coraz wyższych wartościach. Celowo nie zostało wspomniane, jakiego rodzaju instrumenty są przedmiotem takiej wymiany. Takie same reguły, występują bowiem na giełdzie samochodowej, kwiatowej, jak również na tej, gdzie obrotem są akcje. Jednakże z racji tematyki, której poniższy artykuł dotyczy, najbardziej interesuje nas ostatnia z wymienionych, czyli giełda papierów wartościowych.

Akcje

O historii giełdy możemy zasięgnąć informacji, w szeregu innych publikacji, dlatego warto skupić się na najważniejszych instrumentach, które na niej występują. Pierwszym z nich są oczywiście akcje, które są instrumentami udziałowymi. Dzięki debiutom spółek na giełdzie (z ang. IPOIntitial Public Offering), możemy nabywać ich akcje, a co za tym idzie prawa z tego tytułu. Do praw tych należą m.in. prawo do dywidendy, prawo do udziału w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, czy też prawo do objęcia akcji nowej emisji. Najprościej to rozumieć, jako wykup określonej części spółki, dostępnej w wolnym obrocie (czyli takim, który można wykupywać za pośrednictwem giełdy).

Obligacje

Kolejnym rodzajem instrumentów są obligacje, które w przeciwieństwie do akcji należą do instrumentów dłużnych. Instytucja, która je emituje, staje się dłużnikiem wobec swoich wierzycieli, którymi są nabywający obligacje, zwani inaczej obligatariuszami. Jest to forma tzw. „odwróconego kredytu” dla nabywcy, zaś dla wydawcy obligacji to forma klasycznej pożyczki z odsetkami. Każda z obligacji posiada swoje oprocentowanie, wyrażone w skali roku, oraz datę wykupu. Celem zarówno dla debiutu akcyjnego, jak też emitowania obligacji, jest pozyskanie kapitału na dalszy rozwój firmy, bądź na poczet Skarbu Państwa, w przypadku obligacji skarbowych.

Kontrakty terminowe futures

Poza klasycznymi instrumentami, w postaci akcji, czy obligacji, dostępnymi na giełdach papierów wartościowych, są również tzw. instrumenty pochodne. Nazwa tych instrumentów wynika z faktu, że ich wycena jest zależna od innego instrumentu finansowego, który jest nazywany instrumentem bazowym. Giełda jest miejscem, gdzie odbywa się handel na nich, tak jak w przypadku każdego innego instrumentu, przez dwie grupy handlujących – kupujących i sprzedających. W przypadku kontraktów terminowych futures, zwykło się mówić o stronie długiej (czyli kupujących, którzy zakładają wzrost) oraz o stronie krótkiej (czyli sprzedających, którzy spodziewają się spadku instrumentu bazowego). Strona długa zobowiązuje się do wypłacenia środków na poczet strony krótkiej, różnicy w kursie pomnożonej przez wielkość pozycji, w przypadku rozliczenia kontraktu poniżej ceny otwarcia. Analogicznie strona krótka zobowiązuje się do wypłacenia środków na poczet strony długiej, różnicy w kursie pomnożonej przez wielkość pozycji, w przypadku rozliczenia kontraktu powyżej ceny otwarcia.

Każdy kontrakt terminowy posiada swoją datę wygaśnięcia, z którą przestaje być kwotowany, a otwarte pozycje są rozliczane. Rzecz jasna, inwestor może zdecydować się zamknąć pozycję na giełdzie przed datą rozliczenia. Warunkiem jest znalezienie drugiej strony transakcji, czyli innego kupującego, w przypadku posiadania długiej pozycji, bądź innego sprzedającego, w przypadku wcześniejszego zajęcia pozycji krótkiej. Jest to instrument stosunkowo młody, biorąc pod uwagę historię produktów giełdowych, który może służyć zarówno do spekulacji, jak również być elementem zabezpieczenia ryzyka kursowego.

Opcje

Kolejnym typem instrumentów pochodnych są opcje, które są niesymetrycznym instrumentem pochodnym. Ich niesymetryczność wynika z faktu, że w przeciwieństwie do kontraktów futures, dwie strony transakcji wystawiają się na różnej wielkości ryzyko. Wystawca opcji bierze na siebie potencjalne nieograniczone ryzyko, podczas gdy ich nabywca je ogranicza do określonej wartości. Kształtujący się tak profil wypłaty, jest kluczem do zrozumienia, w jakim charakterze występują opcje na giełdzie. Kontrakt futures jest o tyle podobny do opcji, że zarówno jeden, jak i drugi instrument pochodny posiada datę rozliczenia na giełdzie. Dodatkowo na każdej z opcji, występuje cena strike, która wyznacza, czy opcja ta rozliczy się zgodnie z oczekiwaniami strony długiej (nabywcy), czy krótkiej (wystawcy).

Opcje

Opcje dzielą się na opcje kupna i sprzedaży. Opcja kupna jest prawem do zakupu instrumentu bazowego po danej cenie strike, zaś opcja sprzedaży jest prawem do sprzedaży po tej cenie. Przykładowo nabywając opcję kupna (long call) na instrument WIG20, z ceną strike 2500 pkt, wygasającą za 3 miesiące, zakładamy że wówczas cena instrumentu bazowego będzie kształtowała się powyżej ceny strike. Z kolei wystawca opcji kupna (short call), zakłada że oczekiwania nabywającego opcję się nie spełnią. Jeśli chcielibyśmy nabyć opcję sprzedaży (long put), przy tożsamych warunkach co do przykładu powyżej, wówczas oczekiwalibyśmy wygaśnięcia opcji poniżej 2500 pkt. Analogicznie wystawca opcji sprzedaży (short put), zakłada że oczekiwania nabywcy się nie spełnią.

Zawieranie transakcji na opcjach

Dlaczego tak bardzo zależy wystawcy na niespełnionych oczekiwaniach nabywcy? W momencie zawierania transakcji, strona długa (nabywca opcji), jest zobligowana zapłacić premię opcyjną, stronie krótkiej (wystawcy opcji). W momencie, gdy opcja kupna wygasa, w czasie gdy instrument bazowy znajduje się poniżej ceny strike, oznacza to, że opcja jest out-of the-money. Wówczas wygasają prawa nabywcy opcji, a wystawca staje się bogatszy o premię opcyjną. To samo się tyczy opcji sprzedaży, z tą różnicą że opcja stanie się out-of the-money, gdy w momencie wygaśnięcia opcji, instrument bazowy znajdzie się powyżej ceny strike. Z kolei opcja, która wygaśnie w korzystnym dla nabywcy momencie, jest nazywana opcją in-the-money i generuje dla niego dodatni przepływ pieniężny od wystawcy opcji. Zarobkiem wówczas jest różnica między ceną wygaśnięcia, a ceną strike. Wysokość ostatecznego rozrachunku zależy bowiem od wielkości pozycji.

W praktyce istnieje możliwość, że nabywca opcji może zyskać mniej środków, niż kosztowała go premia, co z kolei będzie oznaczało poniesienie przez niego straty. Z drugiej strony wystawca może zyskać premię w postaci np. 1000 zł, jednakże po rozliczeniu opcji może być zobligowanym do uregulowania zobowiązania w wysokości 10 000 zł. Mam nadzieję, że tym prostym przykładem wyjaśniłem na czym polega niesymetryczność opcji giełdowych. Strata nabywcy opcji wynosi maksymalnie wysokość wniesionej premii, podczas gdy wystawca opcji bierze na siebie potencjalnie nieograniczone ryzyko, które wynika z możliwości niekorzystnych zmian ceny instrumentu bazowego.

KDPW

Nad rozliczeniem wszystkich transakcji giełdowych czuwa Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW), który zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi, jest instytucją odpowiedzialną za prowadzenie i nadzorowanie systemu rejestracji papierów wartościowych oraz systemu rozrachunku transakcji zawieranych w obrocie instrumentami finansowymi.

Rynek walutowy Forex

Foreign Exchange, czyli popularny rynek Forex, jest bardzo znanym współczesnym traderom rynkiem, który umożliwia inwestowanie w Forex waluty. Geneza rynku Forex ma miejsce na rynku międzybankowym, na którym banki centralne, komercyjne, jak również znaczące instytucje finansowe dokonują transakcji wymiany walut za pośrednictwem systemów elektronicznych. Systemy te mają na celu kojarzenie zleceń uczestników rynku, dzięki czemu możliwe jest zawieranie zleceń na waluty Forex. Współczesna Forex giełda jest skupiona wokół największych hegemonów instytucji finansowych, którymi bez wątpienia są takie banki, jak: UBS, Deutsche Bank, Citibank, Barclays, JP Morgan, czy Goldman Sachs. Występują również inne instytucje, które mają znacznie mniejszy wpływ na kształtowanie się kursów, natomiast są częścią rynku.

Forex

Rynek Forex jest to tzw. giełda Forex, która posiada zdecentralizowany charakter, co oznacza że nie ma głównego miejsca na Ziemi, w którym odbywałby się handel walutami. W każdym z centrów finansowych na świecie, takich jak Londyn, Nowy Jork, czy Tokio, albo Frankfurt dochodzi do wymiany walut pomiędzy dużymi instytucjami finansowymi. FX jest to rynek OTC (over-the-counter), czyli każda transakcja jest umową pomiędzy dwoma stronami. Jednocześnie wiąże się z tym fakt, że nie ma żadnej strony trzeciej, która zagwarantowałaby poprawność oraz rozliczenie transakcji. Sytuacja ta jest bardzo prosta – dochodzi do wymiany po danej cenie, na ustaloną kwotę.

Rozważając genezę, jak również historię rynku walutowego, warto wziąć pod uwagę, iż współczesny rynek walutowy Forex nie jest kojarzony z wielkimi instytucjami, których celem jest wymiana Foreks waluty, w celu działalności operacyjnej, zabezpieczania ryzyka, czy też działalności spekulacyjnej.

Giełda Forex od A do Z

Obecnie rynek walut Forex jest kojarzony przede wszystkim z platformą tradingową u brokera detalicznego. Wszyscy brokerzy mają swoje platformy Forex. Często spotkamy też nazewnictwo platforma Forex w odniesieniu do broker. W tej kwestii stwierdzenie Forex platforma bierze się z tego, że taki broker nie ma dużej infrastruktury i korzysta głównie z zewnętrznych rozwiązań, oferując Forex platformy na całym świecie, zaledwie w kilkuosobowym zespole.  W związku z tym, często przewijają się wśród doświadczonych spekulantów pytania, takie jak np.:

  • „Jak to jest z Forex?”
  • „Czy Forex to oszustwo?”
  • „Czy detalista ma dostęp do rynku międzybankowego?”

Tego typu pytania coraz częściej spędzają sen z powiek rzeszy traderów na świecie, w tym także coraz bardziej świadomej polskiej grupie. Pytania dotyczące natury rynku Forex, są o tyle kluczowe, ponieważ powstaje pytanie, czy spekulanci walutowi mają bezpośredni wpływ na kształtowanie się ceny na danych parach walutowych. Kwestia ta jest nieco bardziej złożona. W przypadku brokerów detalicznych, kurs ten jest odzwierciedleniem rynku międzybankowego, na którym handlują banki. Oznacza to bowiem, że broker prezentuje dostępne kursy kupna i sprzedaży na rynku walutowym, jednakże nie daje możliwości bezpośredniego zawarcia transakcji z drugą stroną. Wówczas broker występuje jako strona, a nie jako pośrednik. Przyczyn takiego stanu rzeczy można się dopatrzeć w tym, że klient detaliczny dokonuje transakcji o wielkości, które w żaden sposób nie zbliżają się do wolumenów „największych graczy” pokroju JP Morgan, czy Goldman Sachs.

Natomiast każdy z szanujących się brokerów, chcąc zaistnieć, na nieco dłuższy okres czasu niż chwilowy trend, będzie dążył do maksymalnej redukcji ryzyka. Działalność brokerska bowiem jest bardzo zbliżona do działalności kantorowej.

Działalność brokerska a działalność kantorowa

Kantor skupuje oraz sprzedaje walutę po ustalonych cenach. Pomiędzy najlepszą ceną kupna, a najlepszą ceną sprzedaży znajduje się spread, który w przypadku realizacji dwóch przeciwstawnych zleceń klientów stanowi zysk kantoru. W momencie, gdyby pojawił się klient pragnący zakupić np. milion dolarów, a w danej chwili kantor nie posiadałby drugiej strony transakcji, chcąc zrealizować zlecenie miałby dwa poniższe wyjścia:

  • Dokonać natychmiastowej transakcji, biorąc ryzyko wzrostu wartości dolara na siebie, a co za tym idzie późniejszego odkupu po wyższej cenie. Jednocześnie w przypadku spadku wartości dolara, mógłby za tą samą ilość uzyskanych złotówek zakupić większą ilość dolarów
  • Zakupić dolary po niższej cenie, po czym odsprzedać klientowi po wyższej cenie i natychmiastowo zainkasować zysk. Może tego dokonać w innym kantorze, banku, czy jakiejkolwiek instytucji, chętnej dokonać transakcji po danej cenie

W przypadku pierwszej opcji, kantor wystawia się na 50% ryzyko znacznego obsunięcia kapitału, co sprowadza się do spekulacji w jej najczystszej formie. Z kolei druga opcja generuje zysk w momencie zawarcia transakcji, co czyni ją wolną od ryzyka (z ang. risk free). U brokera Forex obraz takiej transakcji kształtuje się w ten sam sposób. W momencie, gdy FX trader pragnie otworzyć transakcję o wartości, która przekracza ustalone przez pośrednika Forex limity ekspozycji na ryzyko, wówczas znajduje drugą stronę transakcji, w celu zainkasowania zysku. Instytucja, w której dokonuje tego zabezpieczenia, stoi przed takim samym dylematem i w zależności od decyzji przesyła to dalej, bądź nie.

W związku z powyższym schematem nie można stwierdzić, że trader Forex nie ma absolutnie żadnego wpływu na kształtowanie się ceny. Ma on wpływ pośredni i zależny od zajmowanych przez siebie transakcji. Jednakże biorąc pod uwagę, że obroty dzienne na Forex sięgają ok. 6 bilionów dolarów, spekulant walutowy musi posiadać ogromny kapitał, by móc wpłynąć na wykres ceny.

Najważniejsze różnice między rynkiem giełdowym a rynkiem Forex

Po wcześniejszym zarysie rynku giełdowego oraz rynku walut FX, należy określić jakie są najistotniejsze różnice pomiędzy jednym i drugim miejscem. Część z uczestników licznych forów internetowych pragnie odpowiedzieć na pytanie, który z tych dwóch miejsc handlu jest lepszym miejscem do tradingu, zarówno jeśli chodzi o oferowane instrumenty, ich płynność oraz potencjalną stopę zwrotu. Być może wśród czytelników tego artykułu znajdą się też tacy, którzy będą chcieli odpowiedzieć na to pytanie. Natomiast pytanie, który z tych dwóch rynków jest lepszy, nie jest treścią tego felietonu. Być może istnieje odpowiedź na to zapytanie, jednakże osobiście w to nie wierzę, ponieważ te dwa rynki są po prostu inne i mają spełniać różne potrzeby inwestorów.

1. Transparentność giełdy

Podstawową różnicą tych dwóch rynków jest transparentność giełdy. Giełda jako rynek regulowany posiada swoją siedzibę, na której dochodzi do zleceń, zgodnie z arkuszem zleceń danego instrumentu (karnet). Im większym zainteresowaniem cieszy się dany instrument, tym większa płynność będzie zapewniona. Transakcje giełdowe są realizowane po cenach w karnecie, a to z kolei gwarantuje, że każdy z uczestników giełdy będzie widział te same ceny, bez względu na to, w jakim domu maklerskim posiada swój rachunek inwestycyjny. W przypadku rynku Forex klient brokera A, może widzieć zupełnie inne ceny bid oraz ask, niż klient brokera B, ze względu na różnych dostawców płynności oraz wysokość marż u tych dwóch brokerów.

Jak już zostało wspomniane we wcześniejszej części tekstu, handlując na instrumentach CFD nie mamy bezpośredniego wpływu na kształtowanie się popytu i podaży na danym instrumencie. Tego typu działania odbywają się na rynku, który jest bazowy dla danego CFD. Dlatego też warto pamiętać, że handlując na rynku Forex możemy zarabiać na ruchach cenowych, jednakże zlecenia te, nie wpływają na zmiany w arkuszu zleceń na rynku międzybankowym. Czyni to z rynku Forex, jak również z wszelkiej maści innych instrumentów CFD, narzędzia typowo spekulacyjne, ponieważ trader nie ma możliwości za pośrednictwem inwestowania w tego typu instrument, wykupić udziałów w danej spółce i oddać głos w kluczowej sprawie, na jej walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

2. Wolumen rzeczywisty

Wolumen

Kolejna różnica pomiędzy giełdą, a gielda Forex dotyczy wolumenu rzeczywistego. Na platformach Forex możemy zaimplementować wskaźnik Volumes, który może z powodu nazwy, tworzyć złudne wrażenie, że prezentuje on wielkość zawieranych transakcji. Tymczasem prezentuje on jedynie różnicę w tikowej zmianie ceny. Prawda jest taka, że giełda walutowa Forex nie daje nam dostępu do wolumenu rzeczywistego, ze względu na to, że jest to rynek nieregulowany. Tego typu rynku nie jesteśmy w stanie zmierzyć taką samą miarą, jak sesję giełdową na giełdzie. Część brokerów udostępnia informacje dotyczące wolumenu rzeczywistego, jednakże należy pamiętać, że prezentuje to jakiś urywek rynku, jak np. wolumen z kontraktów terminowych na EURUSD z giełdy CME. Natomiast nigdy nie da się dotrzeć do całościowego wolumenu rzeczywistego, ze względu na bezustanny obrót waluty, w różnych zakątkach świata. Prezentowane dane z rynku giełda Forex odnośnie wielkości obrotów, prezentują łączne obroty kluczowych instytucji finansowych z danego dnia, a nie każdej pojedynczej transakcji, której zbadanie jest niewykonalne.

3. Ruchy cenowe

Czy w związku z powyższym, ze względu na transparentność rynku regulowanego, handel Forex nie jest niczym uzasadniony? Otóż w żadnym wypadku. Handlując na giełdzie np. na kontraktach terminowych na waluty, wcale sytuacja nie kształtuje się tak kolorowo, jak z początku mogłoby się nam zdawać. Nie każdy instrument na rynku regulowanym posiada odpowiednią płynność, która pozwoliłaby nam na generowanie dodatniej stopy zwrotu. Ze względu na zmniejszoną płynność, możemy doświadczyć sporych strat w wyniku zrealizowania znaczącego zlecenia w prawie pustym karnecie. Transakcja realizowana po zleceniach oczekujących w arkuszu zleceń, które posiadają niewielki wolumen, może znacząco odejść od bieżącej ceny i zrealizować zlecenie obronne stop loss.

Oczywiście część z osób może zaprotestować w tym momencie i zwrócić uwagę, że niska płynność kontraktów zdarza się głównie na warszawskiej GPW. Otóż na każdej, nawet największej giełdzie, możemy znaleźć instrumenty wykorzystujące efekt dźwigni finansowej, takie jak np. turbo, czy faktor, który posiada niską płynność. Wówczas manipulacja na rynku giełdowym staje się banalnie prosta, nawet jak dla człowieka o niewielkim kapitale inwestycyjnym. Z kolei handel na tego typu instrumencie, rodzi obawy o możliwość stania się rynkowym „kozłem ofiarnym”, który będzie obserwował jak idzie na finansową, przysłowiową „rzeź”. Stwierdzenie, że rynkiem giełda Forex nie da się manipulować jest oczywistą nieprawdą, natomiast prawdą jest, że rynek ten jest trudny do takowych działań – wpływa na to przede wszystkim wysoka płynność oraz gigantyczne obroty.

4. Koszty transakcyjne

Inna różnica pomiędzy tymi dwoma rodzajami rynków to koszty transakcyjne. O tym powstał odrębny artykuł, który przybliża tę tematykę, jednakże warto przypomnieć, że w przypadku rynku walutowego, prowizje są mikroskopijne, w porównaniu z tymi, które występują na giełdzie. Na FX prowizje najczęściej nie przekraczają wielkości 0,004%, podczas gdy na giełdzie ich wielkość często wynosi nawet 0,3% od wartości transakcji. Dodatkowo na rynku giełdowym występuje prowizja minimalna (np. 0,3% i nie mniej niż 4 zł), podczas gdy na Forexie nie ma takich obostrzeń. Następnym elementem, o którym warto wspomnieć to kwestia dźwigni finansowej, czyli lewaru. Na rynku giełdowym depozyt obowiązkowy wynosi kilka procent od wartości transakcji, podczas gdy na platformie Forexowej wynosi on zaledwie 1%. Widać zatem, że na giełda Forex można zająć pozycję przy dużo mniejszym depozycie, na płynniejszym instrumencie oraz zapłacić przy tym dużo mniej niż na giełdzie.

Giełda czy Forex?

Giełda czy Forex? Podsumowując powyższy artykuł – pamiętajmy, że są znaczne różnice pomiędzy tymi dwoma rynkami, ze względu na ich różne przeznaczenie. Rynek regulowany pozwala na spekulację, jak również na inwestowanie, w różnego typu instrumenty finansowe. Z kolei rachunek brokerski dający dostęp do rynku Forex, jak też i innej kategorii instrumentów CFD, pozwala na wykorzystanie ruchów cenowych, przy znacznym lewarze. Świadomość ryzyk, jak również szans obu rynków, pozwoli na świadome inwestowanie swoich nadwyżek finansowych, czy to na giełdzie, czy na rynku Forex. Pamiętaj, gra na Forex, czy też zarabianie na gieldzie niosą za sobą spore ryzyko, na które musisz być przygotowany.

Jeśli zastanawiasz się, jak grać na Forex oraz jak zarabiać na giełdzie przez Internet, przeczytaj koniecznie nasz bestsellerowy artykuł. A Ty, co wybierasz – Forex czy giełda?

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Szkolenia z ekspertami to najlepszy sposób, aby ugruntować swoją wiedzę o rynkach finansowych. Zapisz się na bezpłatne szkolenia już dziś!

BIORĘ UDZIAŁ W SZKOLENIACH

Inwestor
Posiada średnio- i długoterminowe nastawienie do inwestowania. Zawiera niewiele transakcji w miesiącu – często jedną lub nawet żadnej – w oczekiwaniu na realizację zakładanego scenariusza rynkowego. Decyzje inwestycyjne podejmuje na podstawie analizy fundamentalnej, natomiast sam moment wejścia i wyjścia z pozycji definiuje z wykorzystaniem narzędzi analizy technicznej. Inwestuje w wartość, nie interesuje go szum rynkowy na niskich interwałach czasowych.