Szkolenia online

Social trading powoli, ale sukcesywnie zdobywa kolejne rynki i kolejnych inwestorów. Choć dla wielu jest to wciąż nowa forma aktywności inwestycyjnej, to liczy ona już dobrych kilka lat. Social trading rozwija się na bazie wyjątkowo szybkiego rozwoju świata nowoczesnych technologii, social mediów (Facebook, Instagram, Twitter, Snapchat itd.) oraz coraz bardziej rozpowszechniającej się kulturze współdzielenia (AirBnB, Bla Bla Car, rowery miejskie, samochody miejskie i inne). Żyjemy także w czasach rozwijającej się mody na świadczenie sobie usług wzajemnych, wolnej współpracy i liberalizacji, nazywanej przez niektórych „uberyzacją” (słowo pochodzi oczywiście od nazwy Uber, aplikacji łączącej kierowców i klientów, omijającej licencje taksówkarskie).

Moda ta przeszła także na rynki finansowe, a wynikiem zderzenia się idei współdzielenia i social mediów i sektora inwestycyjnego jest właśnie eToro – flagowy produkt branży social tradingu. Platforma opierająca się na social trading przede wszystkim pozwala na kopiowanie transakcji innych graczy (o szczegółach napiszę w dalszej części artykułu). Kopiowanie transakcji to jednak nie jedyny cel wykorzystywania tego rodzaju platform. Platformy social tradingowe pozwalają dzielić się wiedzą, wynikami i uwagami, a także wszelkiego rodzaju pomysłami inwestycyjnymi z całą społecznością, która dziś już liczy miliony traderów na całym świecie, z różnym doświadczeniem ze wszystkich możliwych rynków.

Znaleźć możemy wiele serwisów, które pozwalają traderom obserwować zachowania innych inwestorów, którzy udostępniają sygnały transakcyjne oraz automatycznie naśladować ich zagrania. Większość tych serwisów jest dodatkowym benefitem wynikającym z założenia rachunku brokerskiego u jakiegoś brokera, albo w ogóle stanowią integralną część jakiejś platformy tradingowej. Większość z nich działa z terenu Cypru, ponieważ dzięki temu może świadczyć usługi na terenie całej Unii Europejskiej, jednocześnie znajdując się pod jurysdykcją wyjątkowo liberalnej Cypryjskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (Cyprus Securities and Exchange Commission – CySEC), której nadzór, powiedzmy sobie szczerze, nie chroni inwestorów. Legalność social tradingu w Polsce budzi wątpliwości, ale tym zajmiemy się nieco później.

eToro
źródło: eToro

Social trading, podobnie do całościowo ujętych rynków finansowych, rodzi wiele szans i wiele zagrożeń. Za pośrednictwem tego rodzaju serwisów inwestować można przede wszystkim na rynku Forex, a także na wszelkiego rodzaju kontraktach CFD – na towary, indeksy, akcje, obligacje, ETF-y i inne. Mowa więc o rynkach bardzo spekulacyjnych, a zatem obarczonych wysokim ryzykiem. Korzystanie z takiego narzędzia musi być bardzo przemyślane, a każda osoba próbująca takiego systemu musi zdawać sobie sprawę, że w żadnym wypadku nie gwarantuje ona ani zysków, ani nawet bezpieczeństwa zainwestowanego kapitału. Stracić można nawet więcej, niż się zainwestowało.

eToro jest prawdopodobnie najpopularniejszą platformą socialtradingową na świecie, dlatego poza jej omówieniem postaram się przedstawić, w jaki sposób działa social trading, jak wygląda kwestia prawna z nim związana, a także pozwolę sobie subiektywnie ocenić, czy warto z niej korzystać, biorąc pod uwagę, zarówno jej zalety, jak i ryzyko jakie wynika z korzystania z eToro. Mam nadzieję, że pomoże Ci to podjąć decyzję, której nie będziesz później żałował, jaka by ona nie była.

Informacje o eToro i eToro Polska

Pobierz Ebook

eToro powstało w 2007 roku w Izraelu – zostało założone przez braci Ronena i Yoniego Assia oraz Davida Ringa. Do dziś Yoni Assia jest prezesem zarządu spółki, a pozostałych dwóch założycieli, wraz z Avnerem Stepakiem, również wchodzi dziś w skład zarządu. Platforma eToro zatrudnia 350 osób w oddziałach w Londynie, Moskwie, Szanghaju, Tel Awiwie oraz Limassol. W Polsce usługi tej platformy oferowane są przez spółkę eToro (Europe) Ltd. zarejestrowaną na Cyprze i nadzorowaną przez Cypryjską Komisję Papierów Wartościowych i Giełdy (CySEC).

eToro nie posiada polskiego oddziału, a na wykazach Komisji Nadzoru Finansowego figuruje w zestawieniu notyfikacji zagranicznych firm inwestycyjnych na terytorium RP bez otwierania oddziału – podmiotów nienadzorowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego – notyfikację taką posiadają firmy inwestycyjne działające w Polsce w oparciu o licencję wydaną przez nadzór innego kraju należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego – między innymi Cypru. Z platformy eToro korzysta 6 milionów użytkowników z ponad 170 krajów. Około 50% inwestorów korzystających z eToro kopiuje transakcje, a kopiowanych jest około 5% transakcji zawieranych przez użytkowników.

Sposób działania eToro

eToro uznawane jest za prawdopodobnie największą na świecie społeczność tradingową. Inwestorzy zawsze mogą znaleźć coś na swoje potrzeby niezależnie od swoich celów inwestycyjnych i stylu inwestowania. A więc eToro jak grac? Użytkownicy mają możliwość obserwowania tradingu innych użytkowników, a także śledzenia zagrań innych traderów, w pełnym tego słowa znaczeniu. Istnieje możliwość kopiowania ruchów innych użytkowników – kiedy śledzony użytkownik zajmuje na przykład długą pozycję na eurodolarze, to na rachunku śledzącego również pojawia się taka pozycja o adekwatnym do wielkości rachunku wolumenie.

Inwestowanie na bazie social tradingu polega na tym, że inwestorzy, którzy posiadają mniejsze doświadczenie mogą naśladować zagrania, w teorii, bardziej doświadczonych traderów i inwestorów. Zwykle decydują się na taki krok w przypadku, gdy widzą, że dany trader osiąga w ostatnim (raczej dłuższym) okresie ponadprzeciętne wyniki. Każda pozycja zajęta przez śledzącego jest wynikiem bezkrytycznego, automatycznego kopiowania inwestycji śledzonego. Oczywiście, zarówno śledzony, jak i śledzący ryzykują jedynie własny kapitał. Osoba, która przekazuje innym swoje sygnały transakcyjne otrzymuje zapłatę za takie sygnały. Co ciekawe, płaci nie osoba śledząca, a serwis eToro, który przekazuje popularnym traderom (czyli takim obserwowanym i kopiowanym przez odpowiednią liczbę graczy) część pozyskanej prowizji od transakcji – to są eToro opłaty.

Traderom opłaca się więc udostępniać swoje sygnały i osiągać zyski – nie tylko dlatego, że zarabiają na własnym rachunku, ale także dlatego, że im lepiej handlują, tym więcej osób śledzi ich zagrania, a tym samym otrzymują za to wyższą premię. Z dwóch powodów – po pierwsze są dodatkowo wynagradzani przez właścicieli socialtradingowych platform, a po drugie mogą rywalizować z innymi inwestorami i pokazać swoją wyższość. Na pewno zastanawiasz się, w co można inwestować za pomocą social tradingu. Otóż, we wszystko, co udostępniają brokerzy – waluty, kontrakty CFD na surowce, akcje, indeksy itd. Najbardziej popularny jest oczywiście rynek Forex, czyli globalny, najpłynniejszy, całodobowy rynek walutowy. Oczywiście aby móc korzystać z „kopiarki” pozycji trzeba posiadać rachunek brokerski w eToro.

eToro a kwestie prawne

Kwestia zgodności z prawem działalności platformy eToro jest sporna. Wszystko zależy od kraju, w którym działa. My zajmiemy się jedynie rynkiem polskim. Cała sprawa rozbija się o kwestię, czy social trading zalicza się do usługi zarządzania kapitałem. Zakładając, że tak właśnie jest, social trading wymagałby posiadania odpowiedniej licencji wydanej przez polską Komisję Papierów Wartościowych, a świadczenie takiej usługi bez licencji grozi karą w wysokości do pięciu milionów złotych. Z drugiej strony w serwisie eToro możemy przeczytać, że „treści dostępne na społecznościowej platformie inwestycyjnej eToro są generowane przez członków jej społeczności i nie zawierają porad ani rekomendacji autorstwa eToro – Your Social Investment Network ani porad lub rekomendacji formułowanych w imieniu eToro – Your Social Investment Network”. W ten sposób eToro wyłącza swoją odpowiedzialność za sygnały swoich użytkowników.

Pytanie, czy usługą zarządzania kapitałem jest dostarczanie swoich sygnałów transakcyjnych do kopiowania przez innych użytkowników. eToro działa w Polsce od kilku miesięcy i, póki co, nie było słychać o przypadku, w którym użytkownik eToro zostałby oskarżony o świadczenie usługi zarządzania kapitałem bez licencji. Działalność ta to balansowanie na krawędzi, które będzie trwać tak długo, jak długo nie zapadnie precedensowy wyrok na korzyść eToro lub na jego niekorzyść. Wydaje się, że sytuacja ta to kolejny przypadek, w którym prawodawstwo nie nadąża za rynkiem – podobnie jak w przypadku Ubera, którego działalność z jednej strony popiera Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a z drugiej strony karze Inspekcja Transportu Drogowego. A regulacji (bądź deregulacji) brakuje. Nie ma jednak wątpliwości, że wobec błyskawicznie rozwijającej się branży FinTech, która zaciera granicę pomiędzy instytucją – dostawcą usług, a użytkownikiem – odbiorcą usług, takich dylematów będzie więcej. W mojej opinii jednak rozwój świata w stronę sharingu, czyli współdzielenia oraz deregulacji jest kierunkiem słusznym. Ważne jest to, aby wszystkie strony zostały rzetelnie poinformowane o warunkach współpracy i ryzykach z tej współpracy wynikających.

eToro opinie i moja własna

W mojej opinii social trading, podobnie jak wszystko co można określić jako „social”, wielką przyszłość ma jeszcze przed sobą, a to, co jest na rynku dzisiaj, to dopiero preludium. eToro to ciekawa alternatywa inwestycyjna, jednak nie jestem przekonany, czy social trading można traktować jako stabilne źródło dochodu. Passa śledzonego tradera może się szybko skończyć – w końcu nie wiemy, kto jest po drugiej stronie i czy jego świetne wyniki nie są jedynie kwestią krócej bądź dłużej trwającego szczęścia. Z całą pewnością eToro nie jest miejscem, w którym warto deponować swoje życiowe oszczędności – w ogóle rynek pozagiełdowy (Forex i nie tylko) nie jest dobrym miejscem dla ważnych oszczędności. Jest to rynek bardzo spekulacyjny i nie należy o tym zapominać, ponieważ można się boleśnie sparzyć.

Należy pamiętać, że inwestując za pośrednictwem „kopiarki” transakcji oddajemy de facto nasze środki w ręce bezimiennego tradera, który nie posiada licencji pozwalającej na pełnoprawne zarządzanie kapitałem, a jedyne co o nim wiemy, to fakt, jakie wyniki osiągał w przeszłości. Każdy jednak doskonale wie, a każdy broker, fundusz inwestycyjny i dom maklerski przypomina na każdym kroku, że wyniki osiągnięte w przeszłości nie dają żadnej gwarancji zysku na przyszłość. Mimo, że osoba, która „zarządza” naszymi środkami w eToro Polska nie może ich ukraść – środki te pozostają na rachunku inwestycyjnym kopiującego transakcje, to jednak może je przegrać – dobrym sposobem ograniczania tego ryzyka jest ustawienie poziomu straty, przy której nasz rachunek zostanie automatycznie odłączony od sygnałów tradera, który zaczął przynosić nam straty.

Podsumowując – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby social tradingu spróbować, ale trzeba pamiętać o możliwości utraty środków nawet przy rozpoczęciu współpracy z traderami o najlepszej historii inwestycyjnej. Dlatego powtórzę raz jeszcze, na spekulację, czy to osobistą, czy to za pośrednictwem eToro i innych sieci social trading, przeznaczajmy wyłącznie środki, które możemy stracić i które nie są przeznaczone na czarną godzinę, edukację dzieci, spłatę kredytów etc.

Rachunek na Start
Day Trader
Horyzont inwestycyjny inwestora jednodniowego trwa od kilku do kilkunastu godzin. Najważniejszą zasadą, którą się kieruje jest niepozostawianie pozycji na noc. Swoje systemy transakcyjne opiera na analizie technicznej, głównie price action oraz wskaźnikach technicznych – MACD, RSI i Stochastic Oscillator. Liczba sygnałów transakcyjnych waha się między kilkoma, a kilkunastoma dziennie, w zależności od liczby instrumentów, na których dokonuje transakcji.