W dniu dzisiejszym na amerykańskim indeksie S&P 500 notujemy bardzo niemrawą sesje, skłania ona do rewizji prognoz w dłuższym horyzoncie czasowym. Zatem przejdźmy do analizy S&P 500.

Po wielu dniach spadków, rozpoczętych formacją podwójnego szczytu, widoczną na wykresie D1 w dniach 11-24 września, w końcu, w ubiegły czwartek, rozpoczęliśmy agresywną zwyżkę cen, rozpoczętą bardzo silną absorpcją niedźwiedzi. Sesja piątkowa pokazała równie dynamiczną kontynuację wzrostów. Niestety dzień dzisiejszy, jak dotychczas nie wykazuje tendencji podobnych do dwóch poprzednich sesji, poruszając się w bardzo leniwych, a przy tym niewyraźnych swingach.

Jest to zachowanie w dużej części zgodne ze scenariuszem z naszego porannego programu Rynkowe Bitwy Admirałów.

Analizując wykres D1, zgodnie z sytuacją na pozostałych amerykańskich indeksach, a więc Dow Jones i NASDAQ widzimy powolny powrót do górnej granicy trendu spadkowego. Mimo dynamicznych wzrostów podczas dwóch ostatnich sesji, brak jest tła informacyjnego, jasno wskazującego na symptomy pro wzrostowe. W obliczu braku oczywistej paniki, kończącej widoczne ostatnio dynamiczne spadki, sentymentalny impas wydaje się naturalną reakcją ulicy. Jednocześnie brakuje jednoznacznej fazy akumulacji, która zdecydowanie powinna poprzedzać wyłamanie z trendu spadkowego i powrót w stronę ATH (All Time High).

analiza średnioterminowa S&P 500
Źródło: Admiral Markets MT5, SP500 wykres d1 od 16 maja 2018 do 07 października 2019. Uwaga: wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych w przyszłości.

Tak kształtująca się sytuacja buduje silne oczekiwanie na odbicie od linii trendu i powrót do formacji spadkowej w oczekiwaniu na akumulację w granicach 2817-2865 pkt, a więc na granicy ostatniej linii wsparcia, przed otwarciem szerokiej drogi do długoterminowych spadków. Te jednak raczej rychło nie nastąpią, z uwagi na zbliżający się okres wyborczy, który obecny establishment zarówno w Chinach, jak i USA będzie chciał wykorzystać do pokazania swojego ekonomicznego sukcesu i tym samym okopać się na ciągle niezbyt pewnych pozycjach.

Jan Kotowski

Sprawdź możliwości handlu u wielokrotnie nagradzanego brokera. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Powyższa treść ma wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treść ta sporządzona została rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Portal www.tradersarea.pl oraz dostawca treści nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o udostępnione na stronie www.tradersarea.pl treści.

PODZIEL SIĘ
Jan Kotowski
Zastępca dyrektora polskiego oddziału Admiral Markets. Pasjonat rynków finansowych i trader indywidualny z ponad 10 letnim doświadczeniem. Swoją przygodę z rynkami rozpoczął już w liceum od popularnej, internetowej gry giełdowej. Pierwsze sukcesy zachęciły go do dalszego zgłębienia tematu wirtualnego obrotu giełdowego. Już w trakcie zdobywania wykształcenia kierunkowego, profesjonalnie związał się z sektorem finansowym w 2010 roku. Zdobywał doświadczenie zawodowe po obu stronach rynku, pracując w dealing roomach i departamentach ekonomicznych największych spółek Skarbu Państwa, państwowych i międzynarodowych banków oraz w propriatry trading’u. Zafascynowany rzeczywistą mechaniką rynków i spojrzeniem/analizą badającą przede wszystkim order flow (z j.ang. strumień zleceń).