Analiza indeksu giełdy londyńskiej nie może uniknąć wątków dotyczących Brexitu. Wprawdzie ostatnie tygodnie upłynęły względnie spokojnie, to jednak można przypuszczać, że z każdym kolejnym będzie już więcej nerwów. Nowy premier Wielkiej Brytanii stawia na wyjście tejże ze struktur europejskich niezależnie od tego, czy dotychczasowe ustalenia zostaną zmienione, czy też wyjście miałoby się dokonać bez zatwierdzonej po obu stronach umowy (bieżące ustalenia nie zostały zaakceptowane przez brytyjski parlament). To niesie ryzyko dla rynku akcji, gdyż “no deal Brexit” grozi większymi negatywnymi skutkami dla gospodarki, a więc i dla spółek, które są notowane na giełdzie w Londynie. Termin upływa z końcem października i każda nowa wiadomość dotycząca tego tematu będzie miała wpływ na wyceny.

Oczywiście, rozgrywając rynek czysto technicznie nie ma potrzeby ściśle analizować poszczególnych wypowiedzi polityków, co nie znaczy, że w ogóle tego czynnika ryzyka nie należy śledzić. Niemniej tu zajmujemy się tylko techniką i to wnioski na bazie sytuacji technicznej mają nam pomóc w określeniu, jaką pozycję warto lub będzie warto otworzyć.

FTSE100
Źródło: Admiral Markets MT5, FTSE100 wykres H4 od 27 sierpnia 2014 do 5 sierpnia 2019. Uwaga: wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych w przyszłości.

Powyższy wykres przedstawia przebieg wartości indeksu FTSE 100 na przestrzeni kilku ostatnich lat (wykres dzienny). Ostatnia słabość tej średniej spółek z Londynu powinna być postrzegana właśnie w kontekście tego, co widać w długim okresie. Okazuje się, że ubiegłoroczna druga połowa roku była kiepska na tyle, że doszło do zanegowania fazy wzrostów, której efektem były rekordy historyczne. W roku bieżącym udało się wynieść indeks wysoko, ale nie wystarczająco wysoko, by negatywną wymowę ubiegłorocznej słabości zupełnie zniwelować. Akcja podaży, z jaką mamy do czynienia może być za to odbierana, jako próba wznowienia wspominanej ubiegłorocznej słabości.

Strefa 7450-7550 pkt. okazała się mocnym oporem. Rynek przebywał nad nim krótko i teraz szybko znalazł się wyraźnie niżej. Nadal można tę okolicę traktować jako opór. Aktualnie indeks zbliża się do kolejnej strefy – tym razem wsparcia – na 7070-7170 pkt. Czy będzie ona wystarczająco mocna, by zatrzymać marsz niedźwiedzi?

Jeśli analizujemy rynek w kontekście układu negacji ostatniej fali (jaki pojawił się w ubiegłym roku), to aktualnie należałoby oczekiwać spadku do okolicy dołka w pobliżu 6500 pkt. Rozegranie tego układu polega właśnie na oczekiwaniu na korektę ruchu negującego (ruchem negującym był ubiegłoroczny spadek, a korektą wzrost z bieżącego roku) oraz na pojawienie się sygnałów sprzedaży. Za taki sygnał można uznać ostatnie szybkie zejście w dół i negację dwóch dni wzrostów z końca lipca. Jeśli przyjmiemy, że taki scenariusz obecnie obowiązuje, to nawet zagrywki na niższych interwałach powinny go uwzględniać. Innymi słowy na razie gra na wzrost indeksu FTSE100 wydaje się mniej korzystna niż poszukiwanie okazji do gry na spadek.

Sprawdź możliwości handlu u wielokrotnie nagradzanego brokera. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Powyższa treść ma wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treść ta sporządzona została rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Portal www.tradersarea.pl oraz dostawca treści nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o udostępnione na stronie www.tradersarea.pl treści.

PODZIEL SIĘ
Kamil Jaros
Główny Analityk w Admiral Markets Polska. Doradca inwestycyjny na rynkach opcji, futures i Forex w USA (CTA). Wieloletni analityk rynków lewarowanych (futures, Forex i CFD) w Polsce. Publikował na łamach Parkietu, Rzeczpospolitej i Forbesa. Entuzjasta mechanicznych strategii inwestycyjnych.